Aktualności

Niezależnie od tego czy jeszcze interesują nas Oscary i co o nich myślimy, nadal jest ...

Niecały miesiąc temu na platformie Netflix ukazał się animowany serial na podstawie gry Dota pod ...

Jeżeli z wypiekami wyczekujecie choćby najdrobniejszych informacji na temat aktorskiego filmu Borderlands, to właśnie nadeszła ...

Najwyraźniej produkcji ze świata Gwiezdnych Wojen nigdy za dużo, bo wciąż powstają kolejne. Co jeszcze ...

Wielu fanów czekało na powrót Ewana McGregora do roli Obi-Wana Kenobiego. I wreszcie udało się. ...

Koniec oczekiwania i obaw, Mortal Kombat 2021 wylądował. Nie ma PEGI13 i nikt się nie cacka z krwią na ekranie. ...

Jak dać wytwórni zarobić dwa razy na tym samym filmie? Wymusić wypuszczenie go ponownie, po czterech latach, ze zmianą na ...

Czy wiedzieliście, że Remigiusz Mróz pisze science fiction? Ja też nie. A okazuje się, że pisze i to nie jakieś ...

Recenzja filmu Mortal Kombat (2021) – krwawy, nowy początek
Michał Chyła

Recenzja filmu Mortal Kombat (2021) – krwawy, nowy początek

Koniec oczekiwania i obaw, Mortal Kombat 2021 wylądował. Nie ma PEGI13 i nikt się nie cacka z krwią na ekranie. Latają kręgosłupy, tryskają fontanny krwi, a Kano pluje w twarz każdemu kto stanie mu na drodze, rzucając błyskotliwym onelinerem. Co się udało, a za co reżyserowi należy się fatality opisałem poniżej.

Recenzja filmu Mortal Kombat (2021) – krwawy, nowy początek
Michał Chyła

Recenzja filmu Mortal Kombat (2021) – krwawy, nowy początek

Koniec oczekiwania i obaw, Mortal Kombat 2021 wylądował. Nie ma PEGI13 i nikt się nie cacka z krwią na ekranie. Latają kręgosłupy, tryskają fontanny krwi, a Kano pluje w twarz każdemu kto stanie mu na drodze, rzucając błyskotliwym onelinerem. Co się udało, a za co reżyserowi należy się fatality opisałem poniżej.

"Krew na taśmie"

Krew na taśmie to autorski cykl Michała Chyły, w którym co czwartek opisuje on dzieła filmowe z epoki kaset VHS. Hity i antyhity horrorów klasy B (a czasami nawet D). To co? Czujesz żądzę krwi?

To już jest koniec, w tej zakładce nie ma już nic