V Rising – budowanie bazy i zamku. Gdzie i jak najlepiej się osiedlić, będąc wampirem?

Twój dom, twoja forteca, no i centrum twoich knowań, aby osiągnąć dominację nad śmiertelnikami. Jak najlepiej zbudować bazę w V Rising, żeby wykorzystać jej potencjał w stu procentach? Tego właśnie dowiesz się z tej części naszego poradnika.

24 czerwca 2022

Wbrew odczuciu, które mogą dawać pierwsze kroki samouczka, nie wszystko możesz stworzyć za pomocą „wbudowanego” w postać craftingu. Aby rosnąć w siłę, będziesz potrzebować coraz potężniejszego uzbrojenia, a te można stworzyć jedynie dzięki wyspecjalizowanym maszynom. Te jednak trzeba najpierw samemu zbudować, a gdzie będą wyglądały lepiej, niż w twoim własnym zamku?

Budowanie bazy i zamku w V Riging. Gdzie i jak zacząć?

Zanim cokolwiek zaczniesz budować, wypadałoby znaleźć idealne miejsce. Na szczęście w ogólnym poradniku do V Rising znajdziesz jeden prosty trik, aby znaleźć najlepsze miejsca na założenie bazy. Jeżeli chcesz się lepiej przygotować, poniżej jest krótka lista zakupowa, do zrealizowania podczas twojego następnego wypadu w dzicz:

  • Kamień – 1 stack (500)
  • Drewno – 2 stacki (2 × 500)
  • Kości – im więcej, tym lepiej
  • Nasiona -tyle ile zdołasz znaleźć
  • Esencja Krwi – 2 stacki (2 × 250)

Najważniejsze struktury

Niektóre konstrukcje są ważniejsze niż inne, a samouczek bardzo umiejętnie je pomija. Ich budowa teoretycznie jest opcjonalna, ale w praktyce, nie budując ich, strzelasz w swoje wampirze kolano srebrną kulą.

Generator Mgły (Mist Brazier) w V Rising

Bardzo mnie intryguje jego brak w samouczku, ponieważ nie budując go, dosłownie skazujesz się na śmierć. Ten zasilany kośćmi konstrukt blokuje promienie słoneczne na sporym obszarze, oszczędzając ci skwierczenie w słońcu. Bardziej oszczędni nieśmiertelni ucieszą się, wiedząc, że maszynerię można w każdym momencie wyłączyć, aby nie zmarnować ani jednej kosteczki.

Mist brazier V Rising

Prasy Krwi (Blood Press)

To urządzenie rozwiązuje problem Esencji Krwi w bazie w V Rising i robi to bardzo, bardzo skutecznie. Jak? Pozwalając ci wyciskać ją z serc, a te znajdziesz… no we wszystkim. Rozwiązuje to również kwestię miejsca w ekwipunku, ponieważ organy są bardziej kompaktowe od Esencji (podobno, nie wiem, jaką gęstość ma energia życiowa). Pokonując kolejnych łowców wampirów, otrzymasz możliwość używania Prasy do kondensowania Esencji, bardzo zwiększając przydatność urządzenia.

Blood Press V Rising

Pożeracz

Szkoda, że nie mamy czegoś takiego w rzeczywistości. Pożeracz może i wygląda jak straszniejszy kuzyn Mimika, ale jest niezastąpiony kiedy masz problem z przestarzałym ekwipunkiem. Przedmioty w paszczy Pożeracza są rozkładanie na surowce, z których zostały stworzone. Standardowo można w ten sposób odzyskać 75% materiałów, jednak na niektórych serwerach ten odsetek może być inny. Skrzyniowy koleżka może także być pomocny jeżeli potrzebujesz Kryształowego Pyłu, ości, tranu, lub masz książki-duplikaty

Pożeracz

Podest Teleportacyjny

Stosunkowo drogi do reszty budynków na tej liście, zdecydowanie warty inwestycji. Chyba nie muszę mówić, co robi, ale warto wspomnieć o tym, że niewiele przedmiotów może być zabranych ze sobą. Wśród nich jest oczywiście broń, ale też przedmioty jednorazowe oraz serca i Esencja Krwi.

Podest teleportacyjny z V Rising

Budowa zamku w V Rising

Tak jak można by się tego spodziewać, wybudowanie zamku w V Rising nie jest tanią imprezą. Zanim za to się zabierzesz, będziesz potrzebował stałego źródła desek i kamiennych cegieł. Mówimy tutaj o ilościach idących w setki, więc nie śpiesz się z rozpoczęciem budowy. Przyzwoity zamek będzie również wymagał powiększenia terytorium, a do tego musisz ulepszyć Castle Heart (więcej o tym w dedykowanym poradniku o Castle Heart w V Rising), a to również nie jest najprostsza sprawa.

Jeżeli jednak czujesz się na siłach, aby wybudować choćby zamkowy odpowiednik szopy na narzędzia, możesz dużo na tym zyskać. Wszystkie struktury znajdujące się w zamku działają 25% szybciej! Jeżeli znajdziesz w sobie architekta wnętrz i podzielisz swoje leże na pomieszczenia z typami podłogi odpowiadającymi maszynom, które są w danym pokoju, będą one zużywać 25% mniej surowców!

Nawet najmniejszy zamek zapewnia także ochronę przed paskudnym słońcem. Niestety nie każda kombinacja ścian daje ten efekt.

Aby struktura została uznana za zamek, musi ona:

  • Posiadać wejście z drzwiami.
  • Mieć nieprzerwany ciąg ścian.
  • Każde pole wewnątrz obszaru wytyczonego ścianami musi mieć wybudowaną podłogę.

Jeżeli twoja konstrukcja z jakiegoś powodu nie ma dachu, sprawdź, czy postawiłeś wszystkie ściany i czy gdzieś nie widać gołej trawy. Uzupełnienie brakujących elementów widocznie zaciemni obszar zamku.

Dominacja

No dobra, masz już zamek, maszyny, full wypas. No to co teraz? Nadszedł czas na wampirzą część zarządzania leżem. Po odblokowaniu umiejętności Wampirzy Pocałunek możesz oczarowywać osłabionych przeciwników. Ofiara będzie za tobą podążać aż do momentu, kiedy coś z nią zrobisz.

Wampirze Sługusy

Pierwsza opcja jest wysoce opłacalna jeżeli grasz na publicznym serwerze, i/lub PvP. Jeżeli wejdziesz w interakcję z Trumną Sługusa podczas prowadzenia ofiary, otrzymasz opcję zamienienia go w swojego pachołka. Kluczowy jest nie tylko rodzaj ofiary, ale też jej pochodzenie, jakość i rodzaj krwi. Jakość krwi bezpośrednio wpływa na to jak bardzo wyposażenie Sługusa będzie wpływać na jego umiejętności podczas polowań, a to wymaga zrobienia mu tego wyposażenia. Na szczęście polowania przynoszą duuużo zasobów. Trwa ono również w czasie rzeczywistym, od 2 do 24 godzin, więc jest to idealne rozwiązanie właśnie na publiczne, dedykowane serwery.

Sługusy i ich trumny w V Rising

Więzienie – Bank Krwi

Druga opcja będzie idealna dla graczy, którzy wolą mieć wszystko w swoich rękach. Otóż w normalnych okolicznościach wyssanie krwi jest śmiertelne dla ofiary. Jest to dość problematyczne, gdyż znalezienie dobrej jakości trunku jest niesamowicie rzadkie. Rozwiązaniem tego problemu jest unieruchomienie „dawcy”. Przy odpowiedniej opiece daje to nielimitowane źródło najwyższej jakości krwi. Tylko pamiętaj, żeby ich nakarmić od czasu do czasu.

Bartłomiej Gawryszuk

Gracz od urodzenia, wielbiciel rachunku prawdopodobieństwa, projektant gier, poeta, człowiek. Dumny posiadacz bardzo imponującej kolekcji gier (o wiele za dużej zdaniem wielu), mnogiej osobowości i słodkiego kota potrafiącego wyłączyć komputer 3 razy w ciągu minuty. Z jakiegoś powodu uwielbia gry które zawierają nieumarłych, piesze wędrówki i wszelkiej maści gry kooperacyjne. Godzinami potrafi gadać dlaczego „World War Z” Max’a Brooks’a to najlepsza książka na świecie, pomimo wrodzonej awersji do horrorów.
UWaga! Gorące informacje!