Ku chwale Yamatai!

Już 12 kwietnia fani planszówek Bruno Cathali będą mogli poszerzyć swoją kolekcję o nowy tytuł, albowiem wydawnictwo Rebel.pl wprowadza do sprzedaży Yamatai w polskiej wersji językowej. Tytuł brzmi egzotycznie? I tak ma być, ponieważ zadaniem gry jest przeniesienie nas do starożytnej, mistycznej krainy gdzieś pomiędzy Chinami a Japonią po to, byśmy mogli spróbować swoich architektonicznych umiejętności i przynieść chwałę Yamatai!

26 marca 2017

W Yamatai walczymy o tytuł najlepszego budowniczego tej krainy, osiągnąć który możemy poprzez uzbieranie największej ilości punktów prestiżu. Brzmi jak typowa gra euro – spodziewamy się mechanicznego kolekcjonowania punkcików bez możliwości przeniesienia się wyobraźnią do innego świata. Jednakże kiedy planszówka jest okraszona bogatymi ilustracjami, których kolory wibrują nagle okazuje się, że klimat da się zbudować nie tylko poprzez fabularną otoczkę gry i losowość.

Wydawnictwo macierzyste dba o swoją markę. Gry proponowane przez Days of Wonder odznaczają się wysoką jakością elementów, rewelacyjną szatą graficzną i godzinami rozrywki zakupionymi za przystępne pieniądze (za przykład niech posłuży Wsiąść do Pociągu – ikona familijnych gier europejskich).

Twórca Yamatai – ciekawej gry planszowej

Twórcą gry jest Bruno Cathala – nie trzeba przedstawiać go graczom, którzy zjedli zęby na tzw. „euro-sucharach”. Spod jego ręki wyszły światowe bestsellery takie jak 7 Cudów Świata: Pojedynek, Abyss czy Pięć Klanów. Im ważniejsze nazwisko widniejące na pudełku, tym większe oczekiwania przejawiamy do Yamatai.

Już na święta wielkanocne możecie mieć Yamatai w swoich domach, by w przerwie od jedzenia mazurków spalić trochę kalorii na intensywnym ćwiczeniu mózgu przy planowaniu optymalnego ruchu. Z niecierpliwością oczekujemy na premierę, ponieważ planszówka zapowiada się rewelacyjnie. Czy spełni oczekiwania graczy? Dowiemy się po 12 kwietnia.

Igor Kaźmierczak

Redaktor naczelny tego skupiska wariatów, który nałogowo pracuje nad poprawą jego ładu. Spełniony muzyk, niespełniony skryba, czasem coś pobazgra na podwędzonym ukradkiem płótnie. Przesiaduje nocami, choć w sytuacjach oficjalnych zarzeka się, że tego nie lubi. Człowiek ze zdiagnozowaną dolegliwością zwaną chronicznym brakiem czasu.
UWaga! Gorące informacje!