Wywiad z twórcą Gift Games – podaruj swoją własną grę w prezencie

Kartki okolicznościowe i cięte kwiaty to już przeszłość! Gift Games wychodzi z pierwszą w naszym kraju inicjatywą produkcji spersonalizowanych gier pod życzenie klienta. Czy myślałeś kiedyś, aby podarować bliskim grę według własnego scenariusza (z NPC, którzy są ludźmi z twojego otoczenia), a na zakończenie złożyć w niej wyciskające łzy życzenia? Pewnie nie, ale jeśli już się zainteresowałeś, to ostatecznie niech przekona cię mózg tego przedsięwzięcia. Daniel Skrzypczak – człowiek orkiestra, aktor serialowy, filmowy i teatralny, absolwent Wydziału Sztuki Lalkarskiej Akademii Teatralnej w Warszawie. Jednocześnie też developer odpowiedzialny za działania Gift Games, który wraz z ekipą dostarcza cyfrowe przygody na każdą okazję.

13 października 2021

Michał Chyła: Zacznijmy od tego, czym jest Gift Games, czym się zajmuje i skąd pomysł na tak niecodzienny biznes, jak gry „personalizowane”?

Daniel Skrzypczak: Gift Games Studio powstawało w mojej głowie od 2016 roku, kiedy to na studiach stworzyłem na Gwiazdkę grę o swojej narzeczonej. Reakcja mojej narzeczonej na grę o naszym związku była przepiękna. Łzy i śmiech nie opuszczały nas przez całą godzinną rozgrywkę. Byliśmy w trakcie studiów aktorskich i jedyne, co mogłem zrobić, to gromadzić swoje pomysły z nadzieją, że kiedyś znajdę na to czas i wykonam całą pracę techniczną. Na bieżąco sprawdzałem rynek, czy gdzieś w Polsce już powstało takie studio, które zajmuje się stricte personalizowaniem gier na dowolną okazję. Ostatecznie udało się zadebiutować bez konkurencji. W zasadzie to ok. 4 lat zajęło mi planowanie, formalności, zbieranie pieniędzy i pisanie samego scenariusza – nie ukrywam, że ten proces był najdłuższy. Potem wybuchła pandemia. I to był ten moment, kiedy niespodziewanie wszystko zmieniło się w moim życiu. Pracy na planie, w teatrze zaczęło brakować i co tu robić? Pomyślałem sobie, że jest to najlepszy moment, aby wystartować z Gift Games Studio. Większość już była gotowa, trzeba było tylko to nanieść na silnik, przetestować i po kilku miesiącach się udało. Tylko że z tą kilkumiesięczną pracą to też nie było tak pięknie, bo program ostatecznie mi wyliczył ponad 900 godzin za 3 miesiące pracy, czyli wyszło ok. 10 godzin dziennie bez przerwy. Nie ukrywam, że po takiej harówie to czułem się jak trup. Takie tempo pracy wynikało z moich ograniczonych możliwości czasowych. Niebawem miała znowu pojawić się możliwość pracy na planie czy w teatrze. Na szczęście dzięki pomocy moich przyjaciół i rodziny udało się wszystko na czas przetestować i oficjalnie wydać. Wiedziałem, że jeśli wrócę na deski teatru, to kolejna szansa na otwarcie tego studia przełoży się w czasie, a wiadomo, jak to jest. Tak się zacząłem nakręcać tym projektem, że nie darowałbym sobie, gdyby znowu został schowany do szuflady. Nie ukrywam też, że zaczęły się pojawiać pewne ograniczenia finansowe z uwagi na brak pracy w moim zawodzie, a od już dłuższego czasu potrzebowałem czegoś drugiego na wszelki wypadek, jak stanie się to, co się stało w marcu.

Teksty w grze wymyślone przez klienta

M.Ch.: Czym jest wasz towar? Personalizowana gra komputerowa. Czego może oczekiwać klient, przychodząc do was, na czym polega owa personalizacja i w jakiej postaci odbierze gotową grę?

D.S.: W grze znajduje się ponad 50 elementów personalizacji i stale dodajemy ich coraz więcej. Rozgrywka trwa ok. 1–1,5 h, a elementy jej scenariusza są za każdym razem przez nas zmieniane w zależności od tego, jaki dostaniemy formularz (do wyboru są dwie wersje: „znamy się jak łyse konie” oraz „dopiero się poznajemy”). Każda gra jest przez nas ręcznie personalizowana, od stworzenia grafiki osoby Obdarowanej, po życzenia końcowe. Nie używamy do tego żadnego generatora (jak co poniektórzy złośliwi twierdzą). Informacje z formularza trzeba kreatywnie dopasować do wykreowanych przez nas sytuacji. Żadna sztuczna inteligencja czy generator nie wykona takiej pracy. Każde zamówienie jest dla nas ważne i na podstawie tylu informacji, ile dostaniemy, staramy się jak najbardziej zrozumieć kontekst, żarty, sytuacje i sprawić, że osoba Obdarowana będzie miała wrażenie, że to prezent specjalnie dla niej. Myślę, że jeśli w tej branży jest miejsce na aktorstwo, to właśnie w tym etapie. Tak samo jak za każdym razem próbuję zrozumieć postać, którą gram, tak samo tutaj, czytając formularz, staram sobie wyobrazić, kim jest osoba Obdarowana i jak ją pozytywnie zaskoczyć. Spersonalizowaną grę wydajemy w dwóch wersjach: w wersji cyfrowej oraz wersji pudełkowej (w której to tworzymy spersonalizowaną okładkę).

Gift Games spełnia marzenia nie tylko graczy

M.Ch.: Wersja cyfrowa i pudełkowa, czyli i nowoczesność i tradycja. Na jakich platformach wasi klienci mogą skorzystać z przekazanej wersji gry? Domyślam się, że wersja fizyczna to płyta CD do PC, ale co z wersją cyfrową? Klucz do pobrania klienta z jakiejś popularnej platformy?

D.S.: Tak, wersja pudełkowa to klasyczna płyta CD, jeśli natomiast chodzi o wersję cyfrową, to udostępniamy ją poprzez link, po jego pobraniu gra jest dostępna na komputerze bezterminowo. I nie potrzeba do tego żadnej platformy.

M.Ch.: Twoje doświadczenie aktorskie z ekranu czy też teatru wpływa na to, jak pracujesz nad grą? Czy scenariusz pisze się sam, czy to jednak spora część pracy nad projektem? Przedstaw nam też ekipę Gift Games, bo chyba nie pracujesz nad projektami sam?

D.S.: Na pewno ilość pracy, jaką przeznaczam na grę, zależy od tego, jak często jestem na scenie czy planie zdjęciowym. Na chwilę obecną zajmuję się bardziej koordynowaniem całości, obsługą klienta oraz marketingiem. Teraz pojawiło się trochę więcej roboty w moim zawodzie i nasz zespół siłą rzeczy się rozrósł, co jest super, bo powolutku tworzymy coraz większy i bardzo fajnie zgrany team. Śmiało można powiedzieć, że to rodzinny biznes, bo siostra zajmuje się personalizacją, a mama księgowością i wszelkimi firmowymi formalnościami. Mój przyjaciel Adrian Bogusz z kolei jest odpowiedzialny za wszystkie spersonalizowane okładki, dystrybucję oraz grafiki udostępniane na naszej stronie w postach i reklamach. Dodatkowo mogę liczyć na pomoc reszty moich wspaniałych przyjaciół, którzy jak tylko znajdą czas, to wesprą dobrą radą, przetestują i zawsze poklepią po plecach, mówiąc „Będzie dobrze”. Gift Games Studio nie powstałoby, gdyby nie oni.

Gra o Tomku

M.Ch.: Ile projektów do tej pory wykonaliście jako Gift Games? Zamówienia pochodzą głownie od klientów indywidualnych czy pojawiają się już zainteresowane instytucje?

D.S.: Współpracujemy obecnie z dwoma firmami voucherowymi (Wyjątkowy Prezent oraz Katalog Marzeń) i jeśli wszystko dobrze pójdzie, to niebawem dojdzie nam jeszcze kilku nowych partnerów. Dodatkowo mamy zaplanowane ciekawe wydarzenia we współpracy z Retrowizją i Warszawskim Muzeum Komputerów i Gier. Jeśli miałbym policzyć wszystkie gry, które zrobiliśmy od początku istnienia studia do teraz (wrzesień 2021), to myślę, że dobre kilkaset już będzie. Większość zamówień to są oczywiście zamówienia z okazji rocznicy związku, urodzin, świąt Bożego Narodzenia, dnia chłopaka, dziewczyny, Halloween i w zasadzie każdej innej okazji – ogranicza nas tylko kalendarz wydarzeń. Jeśli chodzi o tworzenie gier dla instytucji, to tym zajmuje się już inne studio, które nieformalnie nosi nazwę Enter The Puppets; za datę założenia naszej grupy może uznać 1 czerwca 2021 – wtedy miała miejsce premiera naszej pierwszej gry survivalowej o Małym Księciu, którego mieliśmy okazję robić w teatrze jako spektakl. Zespół Enter The Puppets to aktor i programista, czyli ja, reżyser i grafik – Przemek Żmiejko oraz Filip Sternal – kompozytor. Jesteśmy na etapie składania wniosku o założenie fundacji i mamy za sobą dwie gry stworzone dla Teatru Miejskiego w Lesznie w ramach promocji. Taka dość niecodzienna forma reklamy – jak na teatr – bardzo dobrze się przyjęła i dużo młodszych widzów w ten sposób dowiedziało się o naszych spektaklach. Ideą Enter The Puppets jest wyjście z propozycją teatralną do środowiska graczy. Mamy na to kilka fajnych pomysłów, których na razie nie chcemy zdradzać, ale myślę, że w niedalekiej przyszłości pozytywnie zaskoczymy gamingową społeczność.

Najbardziej nietuzinkowy prezent dla najbliższych

M.Ch.: Gra dla klienta ma sprecyzowany gatunek czy to też jedna z opcji, jaką może wybrać zainteresowany? Jakich narzędzi używacie do swoich produkcji?

D.S.: Na chwilę obecną dysponujemy rozgrywką o konkretnym jednym gatunku. Jest to jRPG z elementami horroru i komedii. Jak na początek istnienia naszej działalności myślę, że do spersonalizowanych historii ten gatunek sprawdza się znakomicie. Podstawowa wersja gry została stworzona na starym, dobrym RMMV. Razem z programistami od java script dodaliśmy elementy zręcznościowe, logiczne, action rpg i horror slashera. Przyznam, że byłem pozytywnie zaskoczony, ile da się wyciągnąć z tego niepozornego silnika. Największy nacisk był położony na klimat oraz scenariusz, który odpowiednio modyfikujemy przy każdym zamówieniu. Mamy też już kilka ciekawych rozwiązań na stworzenie spersonalizowanych gier w innych gatunkach, ale pozwolę sobie o tym opowiedzieć przy innej okazji.

M.Ch.: Pytanie, którego nie lubię zadawać, ale nie ma co się oszukiwać – większość ludzi bardzo chce znać odpowiedź. Ile wynosi i od czego zależy cena gry od Gift Games oraz jaki jest czas realizacji zamówienia?

Wstawianie własnych zdjęć do gry

D.S.: Hah, ja również go nie lubię. W zależności, kiedy zostanie opublikowany ten wywiad, to do 12 października cena za wersję cyfrową to 69 zł, a wersja pudełkowa ze spersonalizowaną okładką i wysyłką gratis 119 zł, ale już po 12 października za wersję cyfrową będzie trzeba zapłacić 79 zł a za wersję pudełkową 139 zł (wysyłka gratis). Zostaliśmy zmuszeni do podniesienia ceny naszych usług z jednego konkretnego powodu, który dotyka nas wszystkich… inflacji. Ale żeby nie było, że tylko podwyższamy ceny, to dodaliśmy nowy poziom z elementami klasycznej gry samochodowej jak w starych dobrych NES-ach i rozszerzyliśmy możliwość dodania maksymalnie 5 dodatkowych bliskich osób do gry. Czas realizacji wersji cyfrowej to 3 dni robocze, a na wersję pudełkową potrzebujemy dodatkowo 4 dni na projekt okładki, druk oraz wysyłkę.

Na każda okazję znajdzie się odpowiedni scenariusz

M.Ch.: Planujecie w przyszłości rozwinąć działalność? Może jakieś autorskie tytuły z gatunku na PC i konsole?

D.S.: Jak najbardziej! Mamy już kilka zaprojektowanych rozwiązań i pomysłów na inne spersonalizowane gry. Jeśli chodzi o tworzenie swoich własnych autorskich tytułów, to na razie wolimy się skupić na swojej niszy i zaoferować rynkowi gier coś zupełnie nowego. Jesteśmy pierwsi w Polsce, którzy wyszli z takim rozwiązaniem, więc na chwilę obecną chcemy się rozwijać w tym, co znamy, i z dnia na dzień uczymy się tej branży personalizowanych gier coraz więcej. Na całym świecie – z tego, co sprawdzałem – istnieją łącznie chyba z 3 czy 4 firmy, które robią takie prezenty na tak dużą skalę.

M.Ch.: Danielu, wielkie dzięki za wywiad, mam nadzieję, że gry personalizowane staną się wkrótce tak popularnym prezentem, jak kartki okolicznościowe! Oddaję ci ostatnie słowo do czytelników GAMESGURU. Powodzenia!

D.S.: Cieszę się, że udało się nam znaleźć swoją niszę w tak obleganym rynku, jakim jest gamedev, i mam ogromną nadzieję, że spersonalizowane gry będą kiedyś właśnie tak popularne, jak kartki okolicznościowe, o których wspomniałeś. Teraz wszystko jest w naszych rękach i dokonamy wszelkich starań, aby coraz więcej ludzi dowiadywało się o naszej jedynej inicjatywie na całą Polskę i czwartej na świecie.

Składanie życzeń w grze

Michał Chyła

Gdyby miał się porównać do postaci ze świata filmu to byłby to Gruby Gnój z Austina Powersa. Twierdzi, że jego ulubionym gatunkiem filmowym jest dramat psychologiczny, ale ogląda przynajmniej jeden słaby horror z lat 80tych dziennie. Maniak serii Souls. Przed śmiercią chciały zagrać w każdą grę, jaka wyszła.
UWaga! Gorące informacje!