Smoczy książę dostaje teaser 4. sezonu. Animowany serial fantasy z kolejnymi odcinkami w drodze

Tworzony przez Aarona Ehasza – weterana pracy nad Awatarem: Legendą Aanga – i Justina Richmonda animowany serial fantasy o tytule Smoczy książę doczekał się zapowiedzi następnego sezonu. Czwarta już z kolei porcja nowych odcinków ma skupić się m.in. na zdradzeniu tajemnicy jednej z postaci, elfa o imieniu Aaravos.

9 czerwca 2022

Smoczy książę to serial fantasy, który ujął wiele osób wciągającą fabułą, zmieniającymi się na przestrzeni odcinków bohaterami oraz pokazaniem, że na rozwiązanie trwających od lat problemów nie ma prostych odpowiedzi. Śledząc losy królewskich potomków, Calluma i Ezrana, oraz szkolonej na zabójczynię elfki Rayli, fani produkcji z pewnością niejednokrotnie zadawali sobie wiele pytań na temat postaci Aaravosa, która wraz z rozwojem fabuły zyskuje coraz większą rolę.

Najnowszy sezon produkcji – czwarty z kolei – ma rzucić nieco więcej światła na wciąż owianego tajemnicą elfa. Jak przeczytamy w krótkim opisie teasera do nadchodzących odcinków, w najbliższym czasie zyskamy więcej informacji na temat tego, skąd przybył Aaravos, czego tak naprawdę chce i co inne postaci będą musiały zrobić, aby go powstrzymać.

Smoczy książę – dalsze plany na rozwój serialu

Sam teaser nie zdradza zbyt wiele – przykładowo nadal nie została podana data premiery czwartego sezonu – jednak twórcy tytułu ogłosili już, że w niedalekiej przyszłości podzielą się szczegółami na temat kolejnych odcinków. Zgodnie z ich zapewnieniami, więcej informacji otrzymamy w czasie tegorocznej imprezy San Diego Comic Con.

Warto przy tym pamiętać, że Smoczy książę nie skończy się na czwartym sezonie. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, serial otrzyma po nim jeszcze trzy odsłony, każdą składającą się z dziewięciu odcinków. Sezony, które ukazały się do tej pory można obejrzeć na Netflixie.

Dorota Żak

Skończyła UJ zanim UJ skończył z nią, nałogowo ogląda filmy, a potem o nich opowiada. W wolnym czasie siedzi gdzieś z kubkiem dobrej herbaty. Dalej smuci ją zakończenie trylogii Mass Effect, ale gdyby do końca życia miała grać tylko w jedną grę, pewnie padłoby na Fallout: New Vegas.
UWaga! Gorące informacje!