Robin Hood – Sherwood Builders Demo dostępne na Steamie!

Nietypowe połączenie Medieval Dynasty i Valheim właśnie znalazło się na Steamie. Demo Robin Hood – Sherwood Builders stanowi dość ciekawą kombinację przetrwania i budowania osady.

4 stycznia 2022
Na skróty
  • Wersja demonstracyjna gry, pomimo problemów z optymalizacją, zaskoczyła graczy jakością grafiki.
  • Dość spory teren udostępniony graczom jest równoważony małą liczba rzeczy, którymi mogą się zająć.
  • Na większą liczbę atrakcji w Robin Hood – Sherwood Builders będziemy musieli poczekać do premiery, której data pozostaje nieznana.

Legenda Banity z Nottingham ma się w tym roku wyjątkowo dobrze, bo MeanAstronauts zdecydowało się upublicznić wersję demo ich nadchodzącej gry. Pomimo bycia dość okrojoną wersją tego, co zapowiadają producenci, dość skutecznie zaspokoiło ciekawość fanów najsłynniejszego zbira w Anglii.

Walka Robina z niedźwiedziem.

Sherwood – kraina możliwości i królestwo banitów

Na pierwszy rzut oka widać bardzo dopracowaną grafikę. Gracze zgadzają się, że choć optymalizacja mogła by być lepsza, oprawa audiowizualna jest dość imponująca jak na początkujące studio. Demo oferuje graczom dość dużą część hrabstwa do zwiedzania i zarówno wioski, jak i lasy potrafią zachwycić swoim pięknem.

Polowanie Robina.

Niestety banici będą musieli poczekać na pełną wersję gry, aby mieć trochę więcej upragnionej wolności. Jak na wersję demonstracyjną przystało, nie jest ona skończoną wersją gry i liczba aktywności w niej dostępnych jest mocno ograniczona. Twórcy zapowiedzieli już bardzo dużo możliwości mikrozarządzania osadą, w tym szkolenie pojedynczych osadników na specjalistów, a także, najbardziej wyczekiwane przez graczy, napady na Szeryfa i jego popleczników, w towarzystwie naszych podopiecznych. Jedyny problem stojący na drodze fanom Robin Hooda to nieznana data premiery gry…

Bartłomiej Gawryszuk

Gracz od urodzenia, wielbiciel rachunku prawdopodobieństwa, projektant gier, poeta, człowiek. Dumny posiadacz bardzo imponującej kolekcji gier (o wiele za dużej zdaniem wielu), mnogiej osobowości i słodkiego kota potrafiącego wyłączyć komputer 3 razy w ciągu minuty. Z jakiegoś powodu uwielbia gry które zawierają nieumarłych, piesze wędrówki i wszelkiej maści gry kooperacyjne. Godzinami potrafi gadać dlaczego „World War Z” Max’a Brooks’a to najlepsza książka na świecie, pomimo wrodzonej awersji do horrorów.
UWaga! Gorące informacje!