Remedy Entertainment tworzy grę co-op free-to-play z pomocą Tencenta

Zagadkowy projekt pod kryptonimem Vanguard ma być kamieniem milowym w historii fińskiego studia, które dało nam takie hity, jak Control czy seria Max Payne. Zaskoczeniem jednak jest bardzo spory udział Tencenta, chińskiego giganta multimediów, w tym ambitnym przedsięwzięciu.

30 grudnia 2021

Znajdujący się obecnie w fazie konceptowej, projekt Vanguard ma być olbrzymią produkcją, dość odstającą od tego, w czym Remedy się specjalizuje. Gra ma łączyć elementy fabularne z akcją możliwą dzięki silnikowi Unreal i być dostępna na PC i wszystkich większych platformach, jednak kontrowersyjną kwestią jest bardzo duży nacisk na istnienie wersji gry na urządzenia mobilne.

Vanguard oznacza pierwsze wejście Remedy w gry-jako-usługa model biznesowy, wykonany przez naszą najwyższej klasy drużynę ekspertów modelu free-to-play.

Tero Virtala, CEO , Remedy Entertainment

Pomijając kontrowersje związane z modelem free-to-play, nietrudno zauważyć, że Remedy stawia bardzo dużo na projekt diametralnie różniący się od tego, co dotychczas wydawali. Tutaj wkracza ko-wydawca projektu, Tencent. Według porozumienia pomiędzy wydawcami w zamian za część zysków chińska firma dofinansuje Vanguard, pomoże w produkcji, zlokalizuje grę w państwach azjatyckich i całkowicie zajmie się portem na urządzenia mobilne.

Początek końca czy nowej ery dla Remedy Entertainment?

Fani studia obawiają się, że Vanguard będzie początkiem końca dla studia, jednak zapewnienia Remedy odnośnie do „grania pod mocne strony zespołu” zdają się koić nerwy graczy interpretujących to jako zachowanie w projekcie fabularnych aspektów, z których słynny jest fiński producent. Czas pokaże, czy będzie to triumf, czy porażka dla obu wydawców.

Bartłomiej Gawryszuk

Gracz od urodzenia, wielbiciel rachunku prawdopodobieństwa, projektant gier, poeta, człowiek. Dumny posiadacz bardzo imponującej kolekcji gier (o wiele za dużej zdaniem wielu), mnogiej osobowości i słodkiego kota potrafiącego wyłączyć komputer 3 razy w ciągu minuty. Z jakiegoś powodu uwielbia gry które zawierają nieumarłych, piesze wędrówki i wszelkiej maści gry kooperacyjne. Godzinami potrafi gadać dlaczego „World War Z” Max’a Brooks’a to najlepsza książka na świecie, pomimo wrodzonej awersji do horrorów.
UWaga! Gorące informacje!