Konflikt między Sony a chińskim konglomeratem Tencent wokół gry Light of Motiram nabiera coraz ostrzejszego charakteru. Japoński gigant opublikował właśnie 42-stronicowy dokument procesowy, w którym bez ogródek nazywa argumenty przeciwnika „nonsensem” i nie pozostawia suchej nitki na strategii obronnej chińskiej firmy.
Sprawa dotyczy oskarżeń o plagiat – Sony twierdzi, że nadchodząca produkcja Tencenta to bezczelna kopia ich flagowej serii Horizon, obejmującej hity Horizon Zero Dawn oraz Horizon Forbidden West.
„Szkoda już się stała” – Sony uderza w Tencent
W swoim oświadczeniu prawnym Sony odnosi się do manewru Tencenta, który po wniesieniu pozwu przesunął premierę Light of Motiram aż na 2027 rok. Zdaniem japońskiej korporacji to próba uniknięcia odpowiedzialności, która niczego nie zmienia.
Tencent w zadziwiający sposób twierdzi, że roszczenia Sony Interactive Entertainment są przedwczesne, ponieważ – mimo miesięcy zapowiedzi i ciągłej promocji gry – Tencent rzekomo opóźnił premierę Light of Motiram do 2027 roku po wniesieniu pozwu. To nonsens. Szkoda już jest wyrządzona – i trwa dalej.
Sony podkreśla, że firma już poniosła straty poprzez samą promocję gry, co potwierdza udokumentowane przypadki dezorientacji konsumentów. Japoński producent zaznacza, że Tencent nie jest w stanie zakwestionować tych dowodów.
Spór o jurysdykcję amerykańskich sądów
Kolejnym punktem zapalnym jest próba Tencenta wymknięcia się spod właściwości sądów amerykańskich. Chiński gigant argumentował, że jego główna siedziba znajduje się na Kajmanach, co miałoby uniemożliwiać rozpatrywanie sprawy w USA.
Sony szybko rozbiło ten argument, wskazując na konkretne powiązania Tencenta z rynkiem amerykańskim. Wielomiliardowy konglomerat zarejestrował znak towarowy Light of Motiram właśnie w Stanach Zjednoczonych, a także posiada domenę oficjalnej strony promocyjnej, z której materiały były dystrybuowane do amerykańskich odbiorców, w tym do Kalifornii.
Historia odrzuconej współpracy
Szczególnie pikantny smaczek całej sprawie nadaje fakt ujawniony przez Sony w dokumentach procesowych. Okazuje się, że Tencent najpierw wystąpił do Sony z propozycją współpracy przy nowej grze z uniwersum Horizon. Japończycy jednak odmówili. Krótko po tym Tencent zaprezentował światu Light of Motiram – grę, która według Sony wygląda podejrzanie podobnie do ich własnej produkcji.
Tencent broni się atakiem
Chiński gigant nie pozostaje dłużny i w swojej odpowiedzi procesowej oskarża Sony o „niewłaściwą próbę ogrodzenia dobrze wydeptanego zakątka popkultury”. Tencent twierdzi, że Sony pozwało „mieszankę firm z grupy Tencent – oraz dziesięciu nienazwanych pozwanych – w sprawie niewydanej jeszcze gry”.
W swojej obronie Tencent wskazuje na inne produkcje z branży, które również operują podobną estetyką postapokaliptycznego świata z maszynami i prehistorycznymi motywami – wymienia między innymi Far Cry: Primal, Far Cry: New Dawn czy The Legend of Zelda: Breath of the Wild.
Czego domaga się Sony?
Celem pozwu japońskiej firmy jest uzyskanie odszkodowania w niesprecyzowanej jeszcze kwocie oraz sądowy nakaz zakazujący Tencentowi dalszego naruszania własności intelektualnej związanej z serią Horizon. Sony określiło Light of Motiram jako „niewolniczy klon” swoich gier i podkreśla ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd.
Sprawa pozostaje w toku, a jej wynik może mieć znaczący wpływ na to, jak branża gier podchodzi do kwestii inspiracji versus kopiowania koncepcji.





