Recenzja komiksu Cixi z Troy – morskie przygody frywolnej Cixi

Cixi z Troy, znacie ją? Ja poznałem ją dopiero teraz, zupełnie jak świat Troy. Universum czerpiące raczej z Conana spodoba się fanom europejskiego komiksu, ale czy wielbiciele DC i Marvela odnajdą się w tym brutalnym i bezkompromisowym świecie?

13 września 2022

Świetne rysunki i humor przeplatający się z niespotykaną brutalnością świata. Do pełni szczęścia albumowi Cixi z Troy brakuje tylko zakończenia, ale wierzę że czytelnicy po lekturze pokuszą się o sprawdzenie jak przygoda Cixi i jej walka z Thanosem się zakończy.

8.5 /10
Ocena redakcji
serwisu GamesGuru

Towarzyszka życia Lanfeusta, była cesarzowa Xingdu. Tyle wyczytałem o Cixi przed sięgnięciem do lektury albumu o jej przygodach. Nie wiem jeszcze kim jest Lanfeust, ale jak na byłą cesarzową Cixi nie daje się poznać z najlepszej strony. Jako pasażerka statku handlowego snuje się po nim i pozostawia swoje śniadanie na deskach pokładu oraz za burtą żądając przy tym od kapitana znacznie łagodniejszego przebiegu kursu. Niestety załoga ma inne zmartwienia niż zachcianki skąpo odzianej panienki. Weszli w kurs kolizyjny ze statkiem dowodzonym przez ponętne piratki, które nie pogardzą żadnym ładunkiem skrywanym przez krypę, za to chętnie pozbędą się z niej mężczyzn, bynajmniej nie wysadzając ich bezpiecznie na brzeg. Tym sposobem Cixi jako jedyna kobieta na pokładzie nie tylko stanie się zdobyczą piratek, ale i nową cenną członkinią załogi walczącą nie tylko o ładunki z kolejnych statków, ale i o względy pięknej pani kapitan.

Album jest podzielony na trzy części i jak łatwo przewidzieć Cixi nie zagrzeje miejsca zbyt długo na Lotosie Oceanu. Jej ambicje są znacznie większe i przyjdzie jej stanąć przed obliczem tyrana świata Troy, niemal niezwyciężonego Thanosa. Tego ostatniego ze złoczyńcą z DC łączy wyłącznie imię i skuteczne zmniejszanie populacji świata, ale Thanos ze świata Troy nie kryje się przy tym za szlachetnymi pobudkami. Morduje dla przyjemności i stworzenia poczucia strachu w poddanych oraz bierze tyle kobiet, ile chce i jakie chce. Jedną z nich zostaje Cixi i robi wszystko, aby zostać tą jedyną. To nie jedyny przykład tego jak różne od komiksu amerykańskiego są historie pisane przez europejskich twórców. Cixi nie waha się przed sprzedażą swojego ciała, aby osiągnąć cel, a im dalej w las tym bardziej kontrowersyjnie się robi. Ale nie będę spoilerował, jeśli macie dość przesadnie szlachetnych bohaterów stających przed pozornie trudnymi moralnie decyzjami Cixi jest bohaterką dla was.

Amoralna, ambitna, urocza Cixi z Troy

Cixi z Troy to album kipiący nieustannym humorem i kreska od razu przywodząca na myśl komiksy z Asterixem pomaga w utrzymaniu lekko pastiszowego klimatu. Ale album kierowany jest wyłącznie do dorosłego czytelnika. Pełno tu brutalnych opisów mordów dokonywanych przez żołnierzy Thanosa oraz bardzo soczyście krwawych rysunków. Zapewne blokadę rodzicielską Cixi zawdzięcza jednak sporej dawce mocnego erotyzmu i zbliżeń między postaciami obojga płci. Krew i nagość mieszają się z wygłupami ambitnej, ale średnio rozgarniętej Cixi. Album zasłużyłby pewnie na maksymalną ocenę gdyby nie to, że mimo iż zawiera wszystkie trzy zeszyty z przygodami bohaterki to nie jest to opowieść kompletna. Aby poznać ją w pełni należy sięgnąć po kolejne albumy, ale tym razem traktujące o Lanfeuście. Mam nadzieję, że będą równie soczyste bo ja mam chęć na więcej świata Troy, a przede wszystkim na Cixi.

Michał Chyła

Recenzuje komiksy i gry Indie. Fanatyk gatunku soulslike.
UWaga! Gorące informacje!