Sumo Digital kolejnym nabytkiem chińskiego giganta Tencent

Tencent od kilku lat jest największym graczem na rynku gier wideo, nie za sprawą wydawanych przez siebie produkcji, a dzięki licznym przejęciom i inwestycjom w mniejsze i większe studia. Jak się dowiedzieliśmy, kolejnym nabytkiem wydawcy zostało brytyjskie studio Sumo Digital.

19 lipca 2021
Na skróty
  • Chiński wydawca Tencent stał się większościowym właścicielem studia Sumo Digital.
  • Nabycie deweloperów kosztowało molocha z Państwa Środka około 919 mln funtów.
  • Tencent umacnia swoją pozycję największego wydawcy gier na świecie.

Nazwa Tencent powinna być już znana większości graczy, chiński gigant bowiem coraz śmielej poczyna sobie na zachodnim rynku. Jako inwestor z grubym portfelem może zdobyć się na liczne zakupy i tak stało się również tym razem. Chiński wydawca postanowił zwiększyć swoje udziały w brytyjskim Sumo Group z marnych 8,75% do całości i nabył firmę za olbrzymią kwotę 919 mln funtów. Robi wrażenie.

Sumo Digital, czyli w zasadzie kto?

Kim jednak jest Sumo Digital czy raczej Sumo Group, którego ci pierwsi są główną spółką? Firma powstała w 2003 roku jako swoista reinkarnacja zamkniętego w tym samym roku studia Infogrames, znanego wcześniej jako Gremlin Interactive Limeted. Na dzień dzisiejszy grupa składa się z dziesięciu studiów deweloperskich pod nazwą Sumo Digital i czterech firm siostrzanych. Jak łatwo się domyślić, jest to ważny gracz na rynku, skoro Tecent zainwestował tak ogromne środki w zakup.

Kadr z gry Hotshot Racing tworzonej z Sumo Digital
Źródło: Sumo Digital

Choć nazwa studia wydaje się powszechnie znana, to już jego (czy raczej ich) szerokie portfolio już nie. A jest czym się chwalić, deweloperzy z Sumo Digital pracowali bowiem nad takimi tytułami, jak TOCA Race Driver 2, Broken Sword: The Angel of Death, Forza Horizon 2, Little Big Planet 3 czy wciąż dość świeże Sackboy: A Big Adventure oraz Hood: Outlaws & Legends. Przejęcie sterów przez chińskiego wydawcę może pozwolić studiu tworzyć kolejne duże tytuły. Jak powiedział Ian Livingstone, jeden z członku rady nadzorczej: „Zarząd Sumo szczerze wierzy, że biznes [obroty finansowe] zyska dzięki obszernemu ekosystemowi gier Tencentu, ich potwierdzonemu doświadczeniu rynkowemu i zasobom strategicznym”.

Tencent kontynuuje pochłanianie rynku

Sumo Digital stało się piątym w pełni zależnym od Tencentu studiem deweloperskim, idąc w ślad za Riot Games, Sharkbomb, Funcomem i Leyou. Poza tymi pięcioma firmami chiński gigant jest większościowcem w sześciu kolejnych studiach, między innymi w Yagerze czy Klei. Portfolio Tencentu dopełniają pakiety mniejszościowe w 22 kolejnych firmach. Co to jednak znaczy dla graczy? Powinniśmy się bać czy cieszyć?

Grafika promocyjna z League of Legends, tworzonego przez należące do Tencentu Riot Games
Źródło: Riot Games

Jak zwykle odpowiedź brzmi: „to zależy”. Z jednej strony Tencent oferuje studiom ogromne środki finansowe, te z kolei mogą przełożyć się na nowe produkcje w wysokiej jakości. Z drugiej polityka prowadzona przez Państwo Środka jest powszechnie znana i Tencent, będący zależny od władz Chin, może wpływać na wiele aspektów tworzenia gier, nawet w studiach, w których firma ma mniejszość. Ponadto Tencent umożliwia łatwiejsze wejście na rynek Państwa Środka, a to może oznaczać nastawianie na gry usługi, które z założenia mają przynosić długotrwały zysk. Jak przejęcie faktycznie wpłynie na produkcje tworzone przez Sumo Digital? Przyszłość pokaże.

Paweł Trawiński

Gracz prawie od urodzenia, szukający angażujących historii. Pasjonat wiedzy wszelakiej, bo każda informacja ma swoją wartość. Mistrz smalltalk’u na dowolny temat, chętny do wysłuchania każdej opinii. Poza tym, typowy everyman, którego mijasz codziennie na ulicy.
UWaga! Gorące informacje!