fbpx

Test chłodzenia Silver Monkey X Snowy ARGB 240 – śnieg w obudowie, którego zapragniesz?

Przyszedł czas na coś nowego, lekki powiew świeżości. Po ostatnich recenzjach oraz testach produktów od Cooler Master, tym razem miałem przyjemność sprawdzić jak poradzi sobie nowa siła na rynku, czyli firma Silver Monkey ze swoim chłodzeniem wodnym X Snowy ARGB 240. Zestaw prezentuje się bardzo ładnie i elegancko, a oprócz tego może pochwalić się dobrą wydajnością w swojej klasie. Zapraszamy do sprawdzenia, czego udało się dokonać marce promowanej na naszym rynku przez sam x-kom.pl.

25 listopada 2022

Silver Monkey X Snowy ARGB 240 jest według mnie produktem udanym i godnym polecenia. Wydawałoby się, że niczym się nie wyróżnia, ale jest to mylne wrażenie – sprzęt ten bowiem zasługuje zdecydowanie na pochwałę w kwestii jakości wykonania i dbałości o szczegóły. Jego wydajność może zadowolić wiele osób, choć nie jest rewelacyjna, biorąc pod uwagę docelowy segment cenowy. Ogólna kultura pracy jest tutaj poprawna, jednak weźcie pod uwagę, że niestety produkt posiada dość istotne wady akustyczne. Dodatkowo wkradło się małe niedopracowanie w instrukcji użytkownika. Solidna czwórka jest jednak notą, na którą bez cienia wątpliwości bohater dzisiejszej recenzji zasłużył i właśnie taką ocenę wystawiamy rzeczonemu chłodzeniu.

4.0 /5
  • Bardzo dobra jakość wykonania
  • Klasyczny, nieprzesadzony wygląd
  • Zadowalająca wydajność
  • Dbałość o szczegóły
  • Słyszalne buczenie podczas obciążenia
  • Głośna praca pompki w spoczynku
  • Błąd w instrukcji podczas montażu AM4

Kompatybilność:

  • AMD: AM5/AM4
  • Intel: 1700/1200/2066/2011/1151/1150/1155/1156

Radiator:

  • Rozmiar: 274 mm × 120 mm × 27 mm
  • Materiał radiatora: Aluminium

Pompa:

  • Wymiary: 72 mm x 72 mm x 52 mm
  • Prędkość: 2100 obr./min +/- 10%

Wentylatory:

  • Liczba: 2
  • Kontrola obrotów: PWM
  • Prędkość obrotowa: 500-1500 obr./min
  • Rozmiar wentylatora: 120 mm
  • Złącze: 4 – pin PWM
  • Napięcie zasilające: 12 VDC
  • Podświetlenie: ARGB

Dołączone akcesoria:

  • Zestaw montażowy AMD oraz Intel
  • Instrukcja
  • Przewody potrzebne do podłączenia oświetlenia i wentylatorów (splitter)
  • Mini pilot/kontroler ARGB
  • Pasta termoprzewodząca

Pozostałe informacje:

  • Gwarancja: 3 lata
Spis treści

Pierwsze wrażenia, czyli pudełko i jego zawartość

Bardzo się ucieszyłem, gdy dostałem informację, że kolejnym modelem do przetestowania będzie coś innego niż Cooler Master czy Arctic. Tym bardziej, że Silver Monkey na naszym rynku jest od niedawna i są osoby, które nadal mogą nie znać tej firmy. Standardowo, na pierwszy ogień idzie karton oraz sposób pakowania modelu X Snowy ARGB 240.

Silver Monkey X Snowy ARGB pudełko

Layout opakowania nie wyróżnia się niczym wyjątkowym, ale zdecydowanie może się podobać (niektórzy mogą mieć skojarzenia z tym, co prezentuje Cooler Master w swoich produktach), ponieważ jest prosty i bez udziwnień. Widzimy tylko to, co jest nam niezbędne na samym początku: specyfikację, białą czcionkę i grafikę samego chłodzenia. Całość znajduje się na czarnym tle, więc czytelność jest bez zarzutu.

Dostęp oraz sposób pakowania oceniam średnio, ponieważ aby dostać się do zawartości musimy najpierw wyciągnąć boczną część (jednocześnie ją zginając i niszcząc) i zsunąć kartonowe opakowanie, a dopiero potem mamy dostęp do otwieranego wzdłuż, solidnego, kartonowego czarnego pudełka z zawartością. Rozwiązanie po prostu mniej wygodne i zbędne w porównaniu z prostotą, którą oferuje chociażby Cooler Master, gdzie wystarczy tylko podnieść dłuższy bok kartonu. Szkoda, że nowe marki nie biorą dobrego przykładu od „starszych kolegów”.

Zawartość zestawu Silver Monkey X Snowy ARGB 240:

  • opakowanie zewnętrzne spełniające funkcję informacyjno-wizualną
  • kartonowe wygodne, czarne opakowanie
  • standardowa wytłoczka zawierająca chłodnicę z blokopompką, akcesoriami, pastą termoprzewodzącą i dwoma wentylatorami
  • przejrzysta instrukcja m.in. w języku polskim

Poziom zabezpieczenia elementów wewnątrz opakowania

Poziom zabezpieczenia jest standardowy, czyli ani nie zaskakuje negatywnie, ani pozytywnie. Każdy element znajduje się w folii ochronnej, natomiast akcesoria w kartonowym pudełku. Wszystko poukłdane zostało w wytłoczce, która oczywiście spełnia swoje zadanie. Tym bardziej, że na wierzchu znajdziemy gąbkę, która dodatkowo ochrania całość od góry. Nie powoduje to wzajemnych uszkodzeń, a także zabezpiecza przed porysowaniem w razie ewentualnego przemieszczania. Od siebie dodałbym po jednej warstwie pianki pomiędzy każdą częścią. Na pewno nie wpłynęłoby to znacząco lub wcale na cenę, a z pewnością podniosło poziom zabezpieczenia. Oczywiście trzeba cały czas pamiętać o tym, że mamy do czynienia z niższą półką cenową, ale nie jest to wytłumaczenie w tym przypadku, ponieważ jakość pakowania nie różni się zbytnio od niektórych droższych modeli AiO.

Silver Monkey X Snowy ARGB pudełko 2

Wprowadzenie do testów chłodzenia Silver Monkey X Snowy ARGB 240

Zanim przejdę do najważniejszej części recenzji, czyli do testów, krótko przedstawię i opiszę platformę, która służy u mnie wyłącznie do testowania chłodzeń oraz zaprezentuję parę przemyśleń dotyczących wykonania testów, a także montażu.

Silver Monkey X Snowy ARGB całe AiO

Platforma testowa – specyfikacja techniczna

  • Płyta główna: Gigabyte B450 Gaming X (BIOS F61a)
  • Procesor: AMD Ryzen 7 1800x (OC: 3,9 GHz + 1,35 V)
  • RAM: Goodram DDR4 4 GB GR2400D464L17S/4G
  • SSD: Samsung 256 GB NVMe MZVLB256HAHQ-000H1
  • Karta graficzna: Gainward 9500 GT DDR2 512 MB passive (+ dodatkowe radiatory)
  • Obudowa: Deepcool Matrexx 55 Mesh (brak wentylatorów)
  • Zasilacz: Thermaltake BX1 450W
  • Pasta termoprzewodząca: Arctic MX-5
  • Sonometr: Benetech GM1352
  • System operacyjny: Windows 10 20H2 (19042.1081)
  • Oprogramowanie: Gigabyte SIV + HWiNFO + ycruncher + NZXT CAM dla Krakena Z63 (testy normalizacji)

Metodologia testowa oparta na AM4

Procesor po OC udało mi się ustawić na stabilnym poziomie 3,9 GHz przy napięciu 1,35 V. Pastę nakładałem metodą na krzyż, bez rozsmarowania, bez wygrzewania. Obciążenie syntetyczne wykonywałem za pomocą programu ycruncher (jeden pełny przebieg BKT, BBP, SFT, N64, HNT, VST). Cały zestaw obciążeń trwał około 20 minut i po każdym takim sprawdzeniu komputer był wyłączony również na około 20 minut w celu wystudzenia i wyrównania temperatur podzespołów. W zależności od testu (idle lub load) zostały użyte profile zasilania Windowsa: oszczędzanie energii oraz wysoka wydajność. Ma to szczególne znaczenie w przypadku ustawień stokowych, ponieważ schemat wysokiej wydajności automatycznie powoduje ustawienie najwyższego dostępnego domyślnego taktowania.

Silver Monkey X Snowy ARGB pompa miedziana podstawa

Temperatura otoczenia w pomieszczeniu zawsze wynosiła 26°C, a szum tła bez jakiegokolwiek dźwięku to około 31,5 dB. System posiadał zainstalowane wyłącznie podstawowe wymagane sterowniki oraz wymienione wcześniej oprogramowanie. Nie był podłączony do internetu, więc nie występował efekt „mielenia” w tle. Odczyt m.in. temperatur odbywał się za pomocą HWInfo64, Gigabyte System Information Viewer oraz NZXT CAM (wyłącznie w przypadku NZXT Kraken Z63 do pomiaru normalizacji).

Wszystkie testy odbywały się oczywiście w zamkniętej obudowie, aby jak najbardziej odwzorować realną sytuację w każdym komputerze. Każdy pomiar był wykonywany za pomocą PWM. Profil (schemat) krzywej wentylatorów na płycie Gigabyte B450 Gaming X, który był domyślnie na sztywno ustawiony w UEFI oraz SIV, to natomiast Podstawowy. Zestaw posiada kartę graficzną chłodzoną całkowicie pasywnie (z dodatkowymi radiatorami, które zmniejszyły ryzyko zwiększenia ciepła w środku obudowy), a także nie został w nim zamontowany żaden wentylator, ponieważ zależało mi na sprawdzeniu wyłącznie samej czystej wydajności, bez jakichkolwiek „przeszkadzaczy” i wspomagaczy. Dodatkowe wentylatory po pierwsze powodowałyby zakłócenie akustyki poprzez zwiększenie szumu, a po drugie prawdopodobnie obniżyłyby dodatkowo poziom temperatury w środku skrzynki (np. radiatora lub pompy).

Sposób i system montażu Silver Monkey X Snowy ARGB 240

Niektórzy producenci, w przypadku AM4, decydują się na wykorzystanie fabrycznych zaczepów, ale niestety nie tym razem. Dlaczego niestety? Ponieważ uważam, że jest to najwygodniejszy i najszybszy sposób na zamontowanie pompki AiO. Silver Monkey postanowiło pójść inną, ale także sprawdzoną drogą, lecz wymagającą wykonania większej ilości ruchów. Co prawda wykorzystywany jest standardowy backplate, ale oprócz tego, wszystko jest inne. Nie zmienia to jednak faktu, że nałożenie kołków, wkręcenie kilku śrubek i zamocowanie podstawy bloku, nie należy to niczego trudnego i każdy sobie z tym poradzi.

Silver Monkey X Snowy ARGB węże

Niestety, instrukcja posiada jeden, dość istotny problem, który nie jest przypadkiem i wyjątkiem, bo dokładnie na to samo natknąłem się w przypadku montażu Silver Monkey X Breezy. Na jednym z obrazków, krok drugi wyraźnie sugeruje, aby użyć wkrętu oznaczonego jako 7. Problem polega na tym, że w spisie elementów wkręt 7 jest podpisany jako LGA 20xx, czyli jeden z socketów Intela. Identycznie w drugą stronę, czyli grafika montażu LGA20xx wskazuje na montaż elementu o numerze 8, ale w spisie jest on oznaczony jako AMD. Może to wprowadzać w błąd i spowodować, że „na szybkości” ktoś spróbuje użyć nieprawidłowych elementów. Doprowadzić to może (lecz nie musi) do uszkodzeń lub w najlepszym przypadku zakłopotania. Szkoda, że jako nowa marka pozwolili sobie na takie niedopatrzenie w druku.

Silver Monkey X Snowy ARGB wentylatory

Zamontowanie wentylatorów na chłodnicy jest bezproblemowe. Należy tylko pamiętać o odpowiednim ułożeniu, aby przewody były bliżej złącz na płycie głównej. W zestawie znajdziemy wszelkie potrzebne przedłużki i splittery, więc nie ma się co martwić o brak wejść w płycie. Dotyczy to zarówno zasilania śmigieł, jak i kolorków. Dla osób nieposiadających złącza ARGB także jest rozwiązanie w postaci przewodowego „pilota”.

Nie byłbym sobą, gdybym nie zaznaczył braku domyślnie przykręconych wentylatorów. Proste i skuteczne rozwiązanie dla użytkownika. W razie potrzeby można samemu zmienić ich ułożenie, ale gwarantuje, że w wielu przypadkach nie będzie to konieczne. M.in. za to rozwiązanie bardzo lubię Arctica.

Jakość wykonania oraz wygląd chłodzenia

To, co zobaczyłem pozytywnie mnie zaskoczyło. Absolutnie nie czuć i nie widać tutaj tzw. taniego chińskiego plastiku. Wszystko jest schludne i zadbane. Nawet żeberka radiatora nie są pokrzywione, co wcale nie jest takie oczywiste. Bardzo podoba mi się sama chłodnica – nie jest gruba, ale dzięki temu sprawia wrażenie kompaktowej. Umieszczona na niej nazwa producenta nadaje trochę elegancji. Świetnie wykonane zostały węże – nie są ani zbyt sztywne, ani zbyt miękkie, ale za to bardzo miłe i solidne w dotyku. Wentylatory posiadają gumowe osłonki na rogach oraz logo producenta na środku. Zdecydowanie nie czuć nigdzie tandety i widać, że na aspekcie wizualnym i jakościowym nie było oszczędzane.

Światełka w stylu SMX, czyli ARGB od Silver Monkey

Oświetlenie działa bardzo dobrze i efektownie. Oczywiście nie ma czego porównywać do np. lustrzanego odbicia w CM ML280 Mirror, ale nie o to tutaj chodzi. Kolory (jak na ARGB przystało) rozkładają się równomiernie oraz płynnie przechodzą pomiędzy sobą. Każdy tryb, który sprawdziłem za pomocą softu Gigabyte, zachowywał się zgodnie z wyborem zarówno na pompce, jak i wentylatorach. Zastrzeżenia można mieć jedynie do realnego odwzorowania barw, lecz jest to domena wielu modeli na rynku, więc nie można tego uznawać za wadę X Snowy.

Jak działa srebrna małpa i dlaczego może być głośno?

Jest to akapit, którego nie było w poprzednich recenzjach, ale uznałem, że te wady zasługują na osobny wątek. Oczywiście mam świadomość tego, że jest to tanie (czyli tańsze od konkurencji) AiO i na czymś trzeba było oszczędzić w związku z tym, ale szkoda, że akurat na kwestiach akustycznych.

Pracę pompki wyraźnie słychać nawet w kompletnym spoczynku bez obciążenia. Dla osoby, która ceni sobie względną ciszę (czyli brak irytujących powtarzających się dźwięków) będzie to duży minus. Bardzo możliwe jednak, że wielu użytkowników nawet nie będzie miało pojęcia o czym piszę, ponieważ spod biurka, metr obok i w słuchawkach, nie będą tego słyszeć.

Nie zmienia to jednak faktu, że cicho nie jest, a pod obciążeniem teoretycznie powinno być niestety gorzej. Nie jestem w stanie tego stwierdzić, bo szum zagłusza ewentualną pracę pompy (co jest akurat normalne i oczywiste), ale problemem jest według mnie coś innego – buczenie. Powtarzające się oraz regularne, występuje wyłącznie podczas większego obciążenia i trudno określić skąd pochodzi. Strzelam, że najprawdopodobniej są to łożyska wentylatorów lub efekt pracy łopatek przy wyższych obrotach. Niestety nawet szum nie zakrywa tego dźwięku i prawdopodobnie również tutaj będzie podobnie, czyli usłyszą to głównie wyczuleni użytkownicy. Nie mogę jednak nie wspomnieć o takich zachowaniach w tym przypadku.

Testy Silver Monkey X Snowy ARGB 240 – ustawienia domyślne wentylatorów oraz głośności

Doszliśmy do najlepszej części całego tekstu, czyli wyniki testów. Na początek klasycznie, temperatury w spoczynku na ustawieniach domyślnych. Zapraszam do drugiej części recenzji.

Pomiary temperatur w spoczynku przed oraz po OC

Na początek pełny spokój na „zimnym” sprzęcie bez obciążenia, kilka minut po włączeniu komputera. Tutaj przeważnie nie ma znaczących różnic, które jakoś mogą wpłynąć na decyzję o zakupie, ale mimo tego, nie wypada nie wspomnieć. Trzecie miejsce, czyli do przewidzenia, zaraz obok większości innych AiO, ale na przykład tuż przed A35.

Temperatura przed OC spoczynek - Silver Monkey X Snowy

Poniżej również spoczynek, ale z racji tego, że procesor był już po solidnym wygrzaniu oraz działa na wyższych nastawach, to temperatury są nieco większe. Sytuacja całkowicie normalna i zdrowa, czego efektem jest miejsce w pierwszej piątce.

Temperatura po OC spoczynek - Silver Monkey X Snowy

Testy syntetyczne – temperatury pod obciążeniem maksymalnym przed i po OC

Pierwsze poważne porównanie, które może być wartościowe i miarodajne, ponieważ dotyczy pełnego obciążenia. Musze przyznać, że X Snowy poradził sobie bardzo przyzwoicie, bo tylko 4 stopnie więcej niż rewelacyjny Arctic LFII 360. Oczywiście jedynym powietrznym rywalem jest NH-D15 od Noctua.

Temperatura przed OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Różnica względem ustawień fabrycznych to około 7 stopni. Pozwala to na utrzymanie się nadal w czołówce zestawienia. W tym momencie mamy do czynienia z maksymalnym możliwym obciążeniem, więc jest to jeden z pierwszym przykładów na wiarygodną wydajność chłodzenia.

Temperatura po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Testy syntetyczne – głośność oraz prędkość wentylatorów przed i po OC

Po wstępnym rozgrzaniu przechodzimy do tematu związanego bezpośrednio z wentylatorami oraz pompką. W pierwszej kolejności sprawdziłem jak prezentuje się poziom głośności całego zestawu.

Widzimy bardzo wyrównaną „walkę” i nie ma w tym niczego dziwnego, ponieważ po raz kolejny pecet nie był absolutnie niczym obciążony, więc wszystkie wyniki zbliżone to szumu tła. Przypominam, że pomiary mierzę z odległości 50 cm od obudowy, zawsze w tym samym miejscu, na wprost boku obudowy.

Hałas przed OC spoczynek - Silver Monkey X Snowy

W przypadku pomiaru temperatur po podkręceniu procesora widać wyraźną różnicę, ale gdy mamy do czynienia z hałasem, to jednak nadal widzimy praktycznie te same wartości względem poprzedniej grafiki. Różnice w temperaturach nie są na tyle duże, żeby pompa i wentylatory musiały pracować szybciej. Patrząc na powyższy i poniższy wykres, można odnieść tylko jedno wrażenie – jest tak samo.

Hałas po OC spoczynek- Silver Monkey X Snowy

Tutaj dzieje się znacznie więcej. Wyraźnie widać (i słychać), że testowane AiO nie jest bardzo głośne. Poziom 35 dB jest na tyle akceptowalny w przypadku chłodzenia wodnego, że można je spokojnie polecić osobie, która nie lubi głośnej pracy.

Hałas przed OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Wzrost o około 1,5 dB to tak naprawdę niewiele, ale szum może być już bardziej odczuwalny. Bardziej interesujący jest fakt, że X Snowy wypadł zdecydowanie lepiej w tym przypadku od ML280 oraz ML360, czy chociażby Fery 5 Dual Fan, chociaż to akurat mnie nie dziwi, bo dwa Fluktusy niestety nie są zbyt szczęśliwym rozwiązaniem akustycznym ani wydajnościowym.

Hałas po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Dzięki kolejnym czterem wykresom będzie można łatwo wywnioskować (w połączeniu z hałasem), który model jest lepszy, ponieważ będą dotyczyły prędkości obrotowej wentylatorów.

Na początek jak zwykle, porównanie w spoczynku. Wyjątkowo dużo się tutaj dzieje, ale to tylko za sprawą tego, że każdy wentylator ma inną charakterystykę. Nasz bohater z ilością 715 RPM plasuje się mniej więcej w środku stawki.

RPM przed OC spoczynek - Silver Monkey X Snowy

Niewielki wzrost obrotów z powodu wyższych temperatur procesora to rzecz oczywista i właśnie z takim efektem mamy tutaj do czynienia. Znów podobne miejsce, ale minimalnie bliżej czołówki. 700-800 RPM to nadal bardzo dobry wynik, a szum ledwo słyszalny.

RPM po OC spoczynek - Silver Monkey X Snowy

Względem sytuacji w spoczynku zmieniło się dużo, ponieważ w tych samych warunkach śmigła kręciły się około 600 RPM wolniej, ale jest oto sytuacja całkowicie zrozumiała. Natomiast to, na co warto zwrócić uwagę, to ponownie obecność w środku zestawienia i znowu obok wydajnych chłodzeń powietrznych.

RPM przed OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Widzimy, że prędkość wzrosła o około 100 obrotów, a to już oznacza, że robi się zauważalnie glośniej. Nie głośno, ale głośniej. Na tyle, że zdecydowanie przegrywa z ML280 oraz ML240L, które jest praktycznie idealnym konkurentem konstrukcyjnie. Problem robi się jeszcze większy, gdy weźmiemy pod uwagę wcześniejszy wykres z hałasem – X Snowy przegrywa sromotnie o 3,5 dB, niestety.

RPM po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Testy Silver Monkey X Snowy ARGB 240 – normalizacja prędkości wentylatorów oraz głośności

Jest to moja ulubiona sekcja. Normalizacja ujawnia tak naprawdę wszystkie wady i zalety danego modelu, ponieważ są tu sprawdzane stałe wartości ustawione na sztywno. Zawsze z dokładnie tymi samymi ustawieniami. Często właśnie po testach normalizacji wychodzi cała prawda o danym modelu.

Testy syntetyczne – normalizacja głośności 34 dB po OC

Na pierwszy ogień idzie poziom temperatury. Gdy ustawiłem poziom hałasu na 34 dB, to mamy do czynienia z potwierdzeniem, że jest to AiO z typowej tzw. średniej półki wydajnościowej. To króla 240 mm, czyli LF II 240, brakuje aż 6 stopni.

Normalizacja po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Bardzo fajny i ciekawy test. Stały poziom hałasu i Snowy generuje jeden z lepszych rezultatów, ale finalnie nie oznacza to sukcesu, ponieważ często niższe obroty i nie przekładają się na niższe temperatury. Idealnym przykładem jest Fera 5, która jak widać posiadając jeden wentylator z obrotami prawie na poziomie 2000 RPM, potrafi utrzeć nosa wielu innym modelom pod kątem hałasu i temperatur. Niestety Silver Monkey także się zalicza do tego grona, pomimo tego, że jest to kompletnie inny rodzaj coolera.

Normalizacja 2 po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Testy syntetyczne – normalizacja prędkości wentylatorów 1200 RPM po OC

Ustawiając prędkość wentylatorów na 1200 RPM nie spodziewałem się rewolucji i… miałem racje. Po raz kolejny dokładnie środek listy. Natomiast jest to ciekawy środek, ponieważ następny konkurent jest już o prawie 4 stopnie gorszy. Tym samym X Snowy można stwierdzić, że jest ostatnim z lepszych z wynikiem 73,3. Dół tabeli to praktycznie same powietrza (oprócz Silverstone PF120, co jest raczej oczywistym wynikiem).

Normalizacja wentylatorów 2 po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Ta sama prędkość wentylatorów, a jakże inne miejsce w tabeli, bo zdecydowanie bliżej gorszej części. Natomiast trzeba zaznaczyć, że po pierwsze 34,6 dB, to nadal bardzo, bardzo cicho. Po drugie, zauważcie jaką wartość osiąga zwycięzca – tylko 33 dB. Różnica niesamowicie mała, więc ciężko wyraźnie stwierdzić na tej podstawie, że dany model jest zdecydowanie lepszy lub gorszy.

Normalizacja wentylatorów po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Testy syntetyczne – normalizacja prędkości wentylatorów po OC – 100% RPM

Ostatnia część normalizacji to ustawienie maksymalnej możliwej prędkości, czyli wszystko na co pozwala producent. Wykresy zawierają tylko chłodzenia wodne i pokazują głównie możliwości wentylatorów.

Nie wygląda to dobrze, nawet na tle innych 240. Na szczęście przedostatnie miejsce nie jest niczym złym, ponieważ różnice pomiędzy najbliższymi modeli to zaledwie 2-3 stopnie.

Maksymalna prędkość wentylatorów 3 po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Mając w pamięci wartość 69,8 °C spójrzmy na ilość obrotów, które generuje nasze chłodzenie. Są one jak najbardziej zgodne ze specyfikacją i nie przekraczają 1550 RPM. Szkoda, że nie więcej, bo byłoby zdecydowanie chłodniej (chociaż 70 °C to i tak bardzo dobry wynik), ale z pewnością głośniej.

Maksymalna prędkość wentylatorów 2 po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Skoro mowa o hałasie, to niestety nie jest już tak kolorowo. Tutaj dokładnie wychodzi jakość. Każdy z „tańszych” modeli 240 mm osiąga przynajmniej 40 dB, co jest już bardzo wyraźnie słyszalne i irytujące. Wyraźnie wyróżnia się oczywiście LF II 240 ze swoją niesamowicie grubą chłodnicą. X Snowy w tym teście nie zasługuje na wyjątkową pochwałę, ale nie wolno też go ganić, bo utrzymuje poziom konkurencji.

Maksymalna prędkość wentylatorów po OC obciążenie - Silver Monkey X Snowy

Podsumowanie recenzji modelu X Snowy 240 ARGB

Szczerze przyznam, że czekałem na przetestowanie pierwszego AiO (oby nie ostatniego) od Silver Monkey. Razem z oczekiwaniem obecna była także ciekawość, bo to coś nowego, może coś innego. Nie zawiodłem się, chłodzenie spełniło moje oczekiwania, ale w żadnym wypadku nie można go nazwać rewelacyjnym, ani tym bardziej rewolucyjnym.

Patrząc na wykresy, można odnieść jednoznaczne wrażenie, że to jest produkt po prostu średni, ponieważ bardzo często ląduje gdzieś w okolicach środka zestawienia oraz, co ważniejsze, obok nie tylko AiO, ale także zwykłych powietrznych konkurentów. To oznacza, że jest jak najbardziej wydajne jak na swoją półkę cenową około 350-400 zł, natomiast trzeba się solidnie zastanowić czy naprawdę potrzebujemy chłodzenia typu All-in-One, ponieważ wydając o wiele mniej na chociażby Ferę 5/Ferę 5 Dual lub Enermaksa ETS-F40-FS, dostajemy bardzo podobną wydajność i hałas. Jednocześnie możemy kupić chociażby Noctuę NH-U12, która jest tańsza i lepsza jakościowo. Z trzeciej jednak strony, komuś może zależeć koniecznie na AiO z powodów chociażby wizualnych. Wtedy dobrą konkurencją będzie sprawdzone na wielu płaszczyznach chłodzenie od Arctica, czyli Liquid Freezer II 240. Pokona naszego bohatera praktycznie w każdym przypadku, natomiast brakuje jej podświetlenia, co dla niektórych osób może być sporym minusem.

Silver Monkey X Snowy ARGB logotyp producenta

W kwestii wizualnej nie mam się do czego przyczepić i moja ocena będzie jak najbardziej pozytywna. Elegancki, klasyczny wygląd chłodnicy i rurek cieplnych, skromna oraz prosta pompka oraz całkowicie czarne wentylatory (oczywiście oprócz łopatek, które siłą rzeczy muszą być mleczne). Natomiast jest jedna kwestia, na którą zawsze zwracam uwagę, szczególnie w przypadku AiO – dbałość o szczegóły, niezależnie od ceny rynkowej. Jest bardzo dobrze. Dotykając i patrząc czasami miałem wrażenie, że testuję coś z wyższej półki. Szczególnie widać to na radiatorze oraz wężach. Chłodnica nie posiada ani jednego wygiętego żeberka, a napis producenta znajduje się na materiale przypominającym szczotkowany metal. Wężyki są według mnie wykonane świetnie. Posiadają gruby oplot, który jest bardzo miły w dotyku. Jednocześnie nie ma problemu z ułożeniem ich w obudowie, ponieważ są na tyle elastyczne, że można bez problemu użyć czasami trochę więcej siły, a nie jest to takie oczywiste w niektórych modelach.

Jednak oczywiście nie jest to produkt idealny i znalazłem kilka mniej lub bardziej znaczących problemów. Możliwe, że akurat moja sztuka „tak ma”, ale zaznaczyć to muszę. Po pierwsze coś, co może spowodować u niektórych problem już na etapie montażu, czyli błędnie opisana instrukcja dotycząca przykręcania koszyka do socketu. Użycie złych wkrętów jest szansą na irytację lub w najgorszym przypadku uszkodzenie sprzętu. Druga kwestia dotyczy już wyłącznie akustyki i odczuć praktycznych. Gdy komputer znajduje się obok nas, to z pewnością będziemy słyszeć pracę pompy, nawet w spoczynku na pulpicie. Pisząc kolokwialnie „trochę słabe”, ale niestety to nie koniec, bo podczas dużego obciążenia ewidentnie wentylatory powodują bliżej nieokreślone buczenie, które jest powtarzalne, ale nie ciągłe. Gdy użytkownik będzie zwracał uwagę na cisze (tak jak ja), to z pewnością będzie to problemem. Jeśli głównie grasz i zawsze w słuchawkach, nie masz się raczej czym przejmować. Dodatkowo, jeżeli lubisz podświetlenie ARGB, to tym bardziej może być chłodzeniem dla ciebie.

Kamil Lubelski

Ponad połowę swojego cudownego życia związany ze sprzętem komputerowym. Przez ostatnie kilka lat w szczególności z chłodzeniami procesorów. Irytują go regularnie powtarzane błędy w mowie oraz piśmie – czasami wręcz pedantycznie i do przesady. Mentalnie związany z kotami, czego efektem jest posiadanie jednego z pędzelkami. Nie przepada za tym, co masowe i popularne, więc jego opinie czasami mogą być niewygodne.
UWaga! Gorące informacje!