Recenzja komiksu Lulu i Nelson – tom 1 -Kierunek Afryka

W nasze redakcyjne ręce trafił pierwszy tom kolejnej serii młodzieżowej spod znaku wydawnictwa Egmont – tym razem są to przygody małej Lulu w wielkim świecie.

20 lipca 2022

To piękna i mądra historia, zarówno dla młodszych jak i starszych czytelników. Jedno oczko odjęte za dość szybko urwaną fabułę.

9 /10
Ocena redakcji
serwisu GamesGuru

Lulu jest dziś już leciwą staruszką, którą poznajemy z opowieści przekazywanej wnuczce. Lulu w swojej historii z dzieciństwa jest jedenastoletnią dziewczynką, którą los stawia w zbyt trudnej jak dla niej sytuacji. Wychowana w cyrku traci w tragicznych okolicznościach najpierw matkę, a później swoich lwich przyjaciół – próbując odzyskać część dawnego życia i uniknąć wysłania do szkoły z internatem Lulu wsiada na statek i wyrusza w kierunku Afryki. Afryka jawi jej się jako miejsce, gdzie uda się złapać nowe lwy do cyrku, a co za tym idzie uratować pracę swojego ojca, oraz samej zostać w przyszłości treserką tych dostojnych zwierząt

Apartheid, dzikie zwierzęta i małe dzieci

Już pierwszy tom tej historii porusza wiele trudnych, ważnych i wciąż aktualnych tematów. Mimo iż akcja komiksu rozgrywa się w latach ’60, kiedy społeczeństwem targały pozornie inne problemy niż dziś, kilkadziesiąt lat później, to jednak wciąż pozostają aktualne zmagania z tolerancją czy poszanowaniem dla zwierząt. Lulu w Afryce zderza się z problemem segregacji rasowej oraz z szokującym dla niej poglądem, że miejsce dzikich zwierząt nie jest w cyrku. Lulu traktowała lwy jak członków rodziny, traktowała młode koty jak rodzeństwo, a jednak wychowana była w świecie tresury i nie wyobrażała sobie nawet, że może być inaczej.

Życie pokaże jej jak bardzo się myliła. Jej przewodnikiem w nowej rzeczywistości staje poznany przypadkiem chłopiec w podobnym wieku, Nelson. Mimo tego, iż jest dopiero małym dzieckiem od najwcześniejszych lat musi zmagać się z rasizmem i nienawiścią, oglądać na co dzień walkę swoich pobratymców o lepszy los, równy białym obywatelom swojego kraju. W pierwszym tomie problemy te są jedynie zarysowane, jednak spodziewam się, że w kolejnych odsłonach serii młodsi czytelnicy będą mieli okazję zagłębić się w tematykę apartheidu oraz przenieść pewne uniwersalne wartości na grunt XXI wieku.

Czego możemy nauczyć się od lwa?

Zapowiedziany już tom drugi przygód naszych małych bohaterów nosi podtytuł W królestwie lwów, pozwala nam zatem podejrzewać, że Lulu spotka w Afryce to, po co wyruszyła w podróż, jednak zapewne jej doświadczenia i spojrzenie na te piękne zwierzęta zmieni się pod wpływem zarówno Nelsona, jak i obcowania z dziką naturą. Czekam z niecierpliwością na dalszą część tej pięknej i mądrej historii.

Materiał do tej recenzji dostarczył Egmont. Pierwszy tom historii Lulu i Nelsona możecie zakupić TUTAJ

Ewa Chyła

Poetka z syndromem Piotrusia Pana, wytatuowana mama, lubi pizzę, seriale i smutne piosenki. Nocami nałogowo gra w Candy Crush Saga.
UWaga! Gorące informacje!