fbpx

Premiera Saints Row nie poszła zgodnie z myślą twórców. Wiemy co dalej z serią

Premierą nowej odsłony Saints Row twórcy restartują serię, powracając do oryginalnej nazwy z nową historią i nowym składem postaci. Opinie są jednak podzielone, a najnowsza odsłona spotkała się z niemałą krytyką ze strony odbiorców. Jaki los czeka zatem ten popularny cykl?

Na skróty
  • CEO Embracer Group, Lars Wingerhofs, “liczył na lepszy odbiór gry” po premierze nowego Saint’s Row.
  • Nie zamierza on jednak rezygnować z tytułu, przekonany o tym, że inwestycja się zwróci.

Piąta część Saints Row opracowana przez studio Volition, która została wydana w zeszłym miesiącu na Xbox, PC, PlayStation i Google Stadia przez Deep Silver, to reboot znanej i lubianej serii. Według opinii graczy jest to projekt niedopracowany, który został wypuszczony za szybko. W porównaniu do poprzednich części serii jest dużo gorszy, a treść uboższa.

Sam zamysł wydawał się słuszny jednak większość twierdzi, że powrót gry nie był udany. Zdania są podzielone i pomimo widocznych mankamentów, są również użytkownicy, dla których specyficzne poczucie humoru jakie znajdziemy w Saints Row i sentyment w stosunku do tytułu chylą szalę na jego korzyść. 

Jaka przyszłość czeka najnowsze Saints Row?

CEO Embracer Group, Lars Wingerhofs, nadal jest pewny, że cykl życia tego tytułu dopiero się zaczął i tak samo jak przed premierą, uważa on, że produkcja przyniesie zwrot inwestycji. Jednak perspektywa na dłuższą metę nie jest w tym momencie klarowna. Prezes Embracer Group, pomimo początkowej pozytywnej prognozy, “liczył na lepszy odbiór gry” i jest rozczarowany tym jak podzielone są opinie. Widzi, że wielu graczy jest zadowolonych, jednak wśród fanów tytułu są zdania niepochlebne.

Przykładowo Video Games Chronicle uznało historię za nijaką, pomimo początkowej opinii i pochwały skierowanej w stronę twórcy postaci, skrytykowało funkcję strzelania w grze, sposób działania ruchów specjalnych i kilku innych aspektów. Mówiąc między innymi o tym, że tytuł jest pełen błędów chociaż widoczna jest według niego próba znalezienia złotego środka przez programistów i powrócenie do bardziej ugruntowanej rzeczywistości Saints Row

Z kolei Damian Allen, główny projektant gry, wspomina w jednym z wywiadów dla VGC właśnie o “uziemieniu” wszechświata jako o ogólnej idei tego projektu. Twórcy Saints Row nie chcieli przenosić fabuły w kosmos czy do piekła, jak miało to miejsce w poprzednich odsłonach.

Pomimo niezbyt udanej premiery i podzielonych opinii. Lars Wingerhofs nie rezygnuje z kontynuacji serii. Jest także przekonany o tym, że firma zarobi na tej inwestycji, nawet jeśli nie doczekają się tak znaczącego zwrotu, jaki był widoczny w przypadku innych gier.

Dlatego fani produkcji jaką jest Saints Row nie muszą obawiać się przerwania serii, która najprawdopodobniej będzie kontynuowana w przyszłości.