Nowy poziom immersji. Streamer przeszedł grę o kotle i młocie… przy pomocy kotła i młota

Nietypowych kontrolerów ciąg dalszy. Tym razem streamer połączył siedzenie w kotle i dzierżenie młota z możliwością sterowania postacią w Getting Over It.

12 lipca 2022

Kolejny raz napiszę: Pomysłowość ludzka jest nieograniczona. Tyczy się to wielu dziedzin, ale jeśli chodzi o gry, to ludzie przechodzą samych siebie. Kiedyś wspominałem o graczu, który przeszedł klasycznego Dooma za pomocą telefonu z tarczą. Wczoraj zobaczyliśmy, że inny Youtuber podniósł poprzeczkę i ukończył Elden Ring, używając do kontroli keyboarda. Dzisiaj mam dla was coś równie ciekawego, a mianowicie połączenie cosplayu ze sterowaniem protagonistą.

Getting Over It, czyli gra o facecie w kotle

Getting Over It, to żartobliwa i prosta gra stworzona w 2017 roku przez Benetta Foddy’ego. Cel jest tylko jeden: wspiąć się na szczyt góry, ale nie jest to takie proste, jak mogłoby się wydawać. Nasza postać siedzi bowiem w dużym kotle niczym tym należącym do druida Panoramixa. Do poruszania się używa wielkiego młota, którym może się zaczepiać i odpychać o elementy otoczenia. Wędrówce towarzyszy spokojny i pełen filozoficznych rozważań monolog.

Getting Over It, mężczyzna w kotle
Źródło: Steam

Pochodzący z Niemiec streamer HandOfBlood postanowił nie tylko przebrać się za głównego bohatera Gettin Over It, ale też do swojego cosplayowego młota podpiął specjalne czujniki. Dzięki nim postać w grze odwzorowywała jego ruchy. Tytuł znany jest ze swojego stopnia trudności przy normalnym sterowaniu, ale to nic w porównaniu do próby Youtubera. Przejście zaledwie pierwszej przeszkody, którą jest wysokie drzewo, zajęło mu aż 40 minut.

Gra skończyła się tak, jak w większości przypadków, czyli przez głupi błąd. Po pokonaniu znacznego dystansu mężczyzna przez przypadek odepchnął się od ściany i spadł na sam dół góry. Jak sam przyznał taki sposób grania, jest nie tylko niewygodny, ale też dość męczący. Mimo to sam chętnie bym spróbował takiego sterowania.

Bartosz Sobolewski

Niby z Torunia, ale nie stary piernik. Fan czarnego humoru i gier komputerowych, które pozwalają oderwać się od szarości rzeczywistości. Napędza go czarna kawa na przemian z energetykami. Dzielnie aktualizuje newsroom, a czasem uraczy was ciekawostkami o mechanikach gier albo sławnych osobach.
UWaga! Gorące informacje!