Książę w Nowym Jorku otrzymuje sequel po ponad 30 latach

Pierwsza część filmu z Eddiem Murphym przez wielu uważana jest już za kultową komedię. Oto książę z królestwa Zamundy Akeem wyrusza do Nowego Jorku, aby znaleźć sobie narzeczoną. Jego oczekiwania rozmijają się jednak z rzeczywistością, co więcej, nasz bohater zaczyna pracować w barze szybkiej obsługi.

23 grudnia 2020

Choć kiedyś toczyły się rozmowy nad serialowym spin-offem tytułu, ich efektem był jedynie pilot sitcomu, który najwyraźniej nie przekonał żadnej telewizji, aby podjąć temat. Książę w Nowym Jorku doczekał się za to zagranicznych remaków (tamilskiego My Dear Marthandan oraz The Fun, The Luck & The Tycoon z Hong Kongu), wykorzystujących jego wątki fabularne. O sequelu z prawdziwego zdarzenia nie było jednak mowy – przynajmniej do 2020 roku.

Tym razem następca tronu będzie musiał odnaleźć swojego syna, o którego istnieniu wcześniej nie wiedział. Uznanie chłopaka za część królewskiej rodziny jest jednak życzeniem starego króla, więc Akeem po raz kolejny uda się do Ameryki, aby nawiązać kontakt ze swoim potomkiem. Całość, podobnie jak pierwsza część, utrzymana zostanie w lekkim komediowym tonie.

Za podjęcie historii Księcia w Nowym Jorku odpowiada Amazon Prime Video

Choć w głównych rolach nadal zobaczymy Eddiego Murphy’ego oraz Arsenio Halla, a scenariuszem po raz kolejny zajmują się David Sheffield i Barry W. Blaustein (tym razem wspomagani jeszcze przez Kenyę Barrisa), nie obędzie się bez drobnych zmian w ekipie. Na stołku reżyserskim Johna Landisa zastąpi Craig Brewer, a muzykę zamiast Nile’a Rodgersa skomponuje Jermaine Stegall.

Oprócz pierwszoplanowego duetu Murphy-Hall na ekranie zobaczymy m.in. Jermaine’a Fowlera, Leslie Jones czy Jamesa Earla Jonesa. Książę w Nowym Jorku 2 ma zadebiutować 5 marca 2021 na platformie Amazon Prime Video.

Dorota Żak

Absolwentka UJ, nałogowo ogląda filmy, żeby utrzymać status filmoznawcy. W wolnym czasie można znaleźć ją z książką i koniecznie z kubkiem dobrej herbaty pod ręką. Dalej smuci ją zakończenie trylogii Mass Effect, ale gdyby do końca życia miała grać tylko w jedną grę, pewnie padłoby na Fallout: New Vegas.
UWaga! Gorące informacje!