Test monitora iiyama G-Master Gold Phoenix (G82888UHSU) – no to dla graczy czy nie dla graczy?

Po długiej stagnacji rynek monitorów komputerowych, telewizorów i wszelkich innych ekranów elektronicznych wystrzelił niczym wielka petarda o opóźnionym zapłonie. I producenci trafili na podatny grunt – ogromną falę wszelkiego sprzętu dedykowanego graczom. Znany producent monitorów komputerowych – Iiyama – nie jest tutaj wyjątkiem, szturmując ten rynek swoją propozycją dla gamerów. W poniższym tekście przybliżę wam model G-Master Gold Phoenix, oznaczony kodem G82888UHSU.

31 lipca 2016

Jeżeli szukacie monitora 4K, który nie będzie kosztował dwóch wypłat i łączy w sobie funkcje ekranu do pracy, grania oraz oglądania filmów, to choć Phoenix Gold nie jest idealny w żadnym z tych zastosowań, świetnie sprawdzi się jako ekran uniwersalny.

4.5 /5
  • Rozdzielczość 4K
  • Niski czas reakcji
  • FreeSync
  • Zastosowane dodatkowe technologie (ACR, X-Res, PiP, PbP)
  • Konkurencyjna cena (~2200 PLN)
  • Stabilna i solidna konstrukcja
  • Stopka (zakres regulacji, VESA, zarządzanie okablowaniem)
  • HUB USB 3.0
  • Gruba ramka wokół ekranu
  • Przyciski do obsługi monitora
  • Dostępny jest model tylko o przekątnej 28″

Przekątna ekranu: 28″
Powłoka matrycy: Matowa
Rodzaj matrycy: LED, TN
Typ ekranu: Płaski
Rozdzielczość ekranu: 3840 x 2160 (UHD 4K)
Format obrazu: 16:9
Częstotliwość odświeżania ekranu: 60 Hz
Liczba wyświetlanych kolorów: 1,07 mld
Czas reakcji: 1 ms
Technologia synchronizacji:

  • FreeSync
  • Technologia ochrony oczu
  • Redukcja migotania (Flicker free)
  • Filtr światła niebieskiego

Wielkość plamki: 0,160 x 0,160 mm
Jasność: 300 cd/m²
Kontrast statyczny: 1 000:1
Kontrast dynamiczny: 12 000 000:1
Kąt widzenia w poziomie: 170 stopni
Kąt widzenia w pionie: 160 stopni
Złącza:

  • VGA (D-sub) – 1 szt.
  • HDMI – 2 szt.
  • HDMI/MHL – 1 szt.
  • DisplayPort – 1 szt.
  • Wyjście słuchawkowe – 1 szt.
  • USB 3.1 Gen. 1 (USB 3.0) – 1 szt.

Moc głośników: 2 x 3W
Możliwość montażu na ścianie: VESA 100 x 100 mm
Pobór mocy podczas pracy: 42 W
Pobór mocy podczas spoczynku: < 0,5 W
Szerokość: 662 mm
Wysokość × głębokość(z podstawą): 414 mm × 230 mm
Waga: 7,7 kg

Spis treści

Test iiyama G-Master Gold Phoenix – specyfikacja techniczna i zawartość opakowania

Gold Phoenix to 28 calowy monitor o rozdzielczości 4K w standardowym formacie 16:9 (3840×2160 pikseli), o odświeżaniu na poziomie 60 Hz przy ustawionej rozdzielczości natywnej. Zastosowana matryca to TN LED o jedno milisekundowym czasie reakcji, kontraście na poziomie 1000 : 1 (lub 12 000 000 : 1 w trybie ACR) oraz jasności 300 cd/m2. Ponadto monitor jest zdolny do wyświetlania 10 bitowej głębi barw.

Feniksa wyposażono w AMD FreeSync, dzięki któremu granie na Radeonach będzie dostarczać nam jeszcze lepszych doznań. Monitor podłączymy do komputera za pośrednictwem HDMI (3 sztuki), VGA lub DisplayPortu. I to właśnie ten trzeci typ złącza powinien być przez wszystkich pożądany, bo jako jedyny zapewnia możliwość ustawienia odświeżania na poziomie 60 Hz w natywnej rozdzielczości 4K. Jeżeli monitor nadal pracuje w trybie 30Hz na złączu DP, to należy w ustawieniach ekranu uaktywnić tryb DP w wersji 1.2. Ponadto do naszej dyspozycji oddano też mały HUB USB 3.0 wyposażony w 2 złącza z boku monitora, wejście oraz wyjście słuchawkowe a także 2 głośniczki po 3W.

Dół monitora i akcesoria dołączone do pudełka

W dużym pudle z grafiką prezentującą sprzęt, poza monitorem i solidną stopką, znajdziemy jeszcze: kabel zasilający, kabel HDMI, kabel DP, kabel mDP-DP, kabel do HUBa USB, kabel audio oraz standardową makulaturę. Całość jest zabezpieczona w klasyczny, acz wystarczający sposób – styropianowymi elementami.

Pierwsze wrażenie

Po wyjęciu z kartonu, to co mnie mile zaskoczyło, to mnogość różnych kabli, o których pisałem wyżej. Daje to poczucie, że producent dba o klienta. Czuć, że mamy do czynienia z produktem premium. Drobiazg, ale nie spotkamy się z tym w sprzęcie niższej klasy.

Wygląd monitora iiyama G-Master Gold Phoenix

Ekran niestety posiada dość grubą ramkę – 2 cm, więc jeśli chcecie do niego zastosować jakieś boczne monitory, to będzie to dość uciążliwe. Całość urządzenia jest dość masywna i waży dobrych kilka kilogramów, ale na szczęście stopka ma bardzo dużą powierzchnię i jej środek stanowi metalowa płyta, dzięki której całość jest bardzo stabilna.

Ekran możemy regulować – zamontowana „nóżka” pozwala nam na pochylanie go o 17° w górę, regulację wysokości w zakresie aż 130mm oraz obrót o 45° w lewo i tyle samo w prawo. Dzięki temu ustawienie monitora w dogodnej pozycji nie powinno stanowić problemu. Jeżeli taka regulacja nie jest wystarczająca, to monitor wyposażono także w uchwyt typu VESA o wymiarach 100 x 100mm. Nóżka posiada także wycięcie, które możemy wykorzystać do ułożenia przewodów nie tylko samego monitora, ale także innych peryferiów znajdujących się na biurku.

Spód podstawy

Po podłączeniu do komputera z systemem operacyjnym Windows 10, monitor zostaje błyskawicznie wykryty i ustawia się w trybie auto na odpowiednie złącze. Naszym oczom ukazuje się obraz bardzo dobrej jakości i o wyrazistych barwach, jak na panel TN. Jeśli przesiadamy się z ekranu o mniejszej rozdzielczości, to czeka nas dopasowanie wszystkich elementów systemu do nowego rozmiaru, tak, by nie były zbyt małe czy rozmazane. W grach także czeka nas sporo zmian.

Niemile w Gold Phoenixie zaskakują natomiast przyciski do sterowania monitorem. Ukryto je na spodzie ramki i opisano od frontu. Jednakże korzystanie z nich wymaga nie lada wprawy. Niewielkie wypustki dotykowe pokryto miękkim tworzywem, więc łatwo wyczuć je pod palcami, ale ich responsywność potrafi doprowadzić do białej gorączki. Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, było przestawienie czasu, po jakim menu monitora samo się zamyka – z pięciu sekund na całą minutę. Poza tym opcje monitora nie zaskakują, ale znajdziemy tutaj wszystko, co jest nam potrzebne do jego użytkowania, logicznie posortowane w grupy. Menu jest dostępne w wielu językach, w tym także po polsku.

Włącznik i wtyk na kabel zasilający z tyłu monitora

Codzienne użytkowanie monitora

Monitor 4K posiada jedną zasadniczą przewagę nad ekranami o mniejszej rozdzielczości – ogromną powierzchnię roboczą do wykorzystania. Kiedy otworzymy dwa dokumenty obok siebie to nie ma konieczności zmieniania rozmiaru tego co wyświetlane jest na ekranie. Będziemy sobie mogli pozwolić nawet na dość znaczne przybliżenie otwartych plików.

Dokument tekstowy jako test ekranu

Jeszcze wygodniejsza staje się praca na narzędziach, które zyskują, gdy możemy wyświetlać dużo danych jednocześnie – na przykład arkusze kalkulacyjne. Podobnie w oprogramowaniu, które pozwala nam ustawić różne wewnętrzne okna z narzędziami, tak jak ma to miejsce w wielu edytorach grafiki czy audio/video.

Dokument jako test ekranu

Dla amatorów kina ekran 4K to też nie lada gratka – większość wysokobudżetowych produkcji wypuszczanych na Blue-Ray możemy oglądać właśnie w takiej rozdzielczości. Obraz jest niezwykle szczegółowy i ostry. Oglądanie ulubionych filmów w takiej formie w domu to czysta przyjemność, którą należy sprawdzić na własnej skórze – czy też oczach.

Monitor wyposażono także w szereg dodatkowych funkcji i opcji, które mogą przydać się w codziennej pracy. Fajną ciekawostką jest system PictureByPicture oraz PictureInPicture. Obie te funkcje polegają na wyświetlaniu obrazu z dwóch urządzeń (jedno z nich musi być podłączone poprzez odpowiedni port HDMI) na ekranie jednocześnie. W przypadku PbP są one sąsiadująco, więc jeśli oba obrazy będą w formacie 16:9 to zobaczymy także czarne pasy na górze i na dole. PiP pozwala natomiast umieścić niewielkie okno na głównym ekranie i główne źródło obrazu w tle.

Z innych przydatnych technologii jakie zastosowano, jest także ACR, czyli Advanced Contrast Ratio, sterujący jasnością monitora, dopasowując się do obrazu wyświetlanego aktualnie na ekranie. Nie polecam jednak używać tego trybu w grach, ponieważ bardziej przeszkadza niż pomaga. Kolejną funkcją zaimplementowaną przez Iiyamę jest technologia X-Res, przeskalowująca obiekty o małej rozdzielczości na większą, by uzyskać efekt wyostrzenia. Niestety, nie udało mi się ustawić tego parametru tak, by wyświetlany na przykład w przeglądarce internetowej tekst wyglądał naturalnie.

iiyama G-Master Gold Phoenix od boku

Użytkowanie tak dużej rozdzielczości nie jest jednak pozbawione wad – jeżeli system nie ma kontroli nad rozmiarem interfejsu jakiegoś programu, ani nie posiada on funkcji zmiany jego wielkości, to korzystanie z niego może być kłopotliwe, szczególnie na takim ekranie jak Gold Phoenix od Iiyamy. Niestety, ale przy 28 calach, na tym monitorze zagęszczenie pikseli jest ogromne i niektóre elementy mogą okazać się za małe do komfortowego użytkowania.

W kilku prostych testach udało mi się zaobserwować także efekt backlight bleedingu na krawędziach ekranu. Jest to oczywiście zjawisko, którego należało się spodziewać przy tego typu matrycy. Obszar, w którym podświetlenie wypływa przez krawędzie ekranu jest relatywnie niewielki i nie powinno to przeszkadzać w codziennym użytkowaniu, chyba, że jesteście bardzo wyczuleni na tego typu wady.

Monitor ze zdjętą podstawą

Test ekranu w grach

Iiyama reklamuje swoją serię monitorów G-Master jako przeznaczoną dla graczy. Należy jednak pamiętać, że w obrębie tej linii znajdują się nie tylko produkty różnej klasy, ale także o różnym przeznaczeniu. Granie na monitorze o rozdzielczości 3840×2160 stawia nas w bardzo konkretnej sytuacji – do komfortowej zabawy potrzebować będziemy nie lada sprzętu. 4k to rozdzielczość, która wyświetla dokładnie cztery razy więcej pikseli, niż popularny format 1080p. Jeżeli nie dysponujemy komputerem wyposażonym w dwie potężne karty graficzne, to prawdopodobnie pozostanie nam albo grać jedynie w 30 klatkach, bądź na niższych ustawieniach. Pamiętajmy jednak, że jeśli korzystamy z karty AMD, to do naszej dyspozycji oddano technologię FreeSync, pozwalającą na zwiększenie płynności w zakresie 35 – 60 FPS.

Sama rozgrywka na monitorze Gold Phoenix, jeśli tylko znajdziemy złoty środek między szczegółowością grafiki a płynnością gry, przynosi niezwykłą satysfakcję. Szczególnie w grach skupiających się na rozgrywce dla jednego gracza, gdzie możemy do woli podziwiać prezentowany w danym tytule świat. Ponadto, niektóre gry korzystając z większej rozdzielczości są w stanie zaprezentować nam powiększone pole widzenia. Głównie dotyczy to wszelkich gier z gatunku MOBA, RTS czy TBS.

Regulowana "nóżka"

Iiyama reklamuje ten monitor między innymi niskim czasem reakcji – na poziomie 1ms. Nawet, jeżeli parametr ten jest wyższy, niż twierdzi producent, to po czasie spędzonym przed Feniksem, mogę stwierdzić, że czas reakcji na pewno nie przekracza 5ms, co jest wynikiem bardzo dobrym dla panelu 4K. Taki poziom czasu reakcji powinien zadowolić wszystkich entuzjastów szybkich gier akcji.

Niestety nie wszystkie gry wspierają tak duże rozdzielczości. Jednakże obraz w 1440p czy nawet 1080p wygląda na Gold Phoenixie nadal bardzo przyzwoicie. Jeśli jesteście fanami jakiegoś konkretnego tytułu – upewnijcie się, że wspiera on rozdzielczość 4K.

Co do samego FreeSynca. Jest to niewątpliwie miły dodatek, który bezpośrednio wpłynie na ukształtowanie grupy odbiorców tego modelu, jednak nie powinien być głównym warunkiem stawianym przez użytkownika przy kupnie nowego monitora. Ponieważ funkcja ta jest kompatybilna tylko z procesorami graficznymi ze stajni AMD, użytkownicy zielonych kart graficznych albo będą musieli obejść się smakiem płynnej animacji, albo przygotować się na zmianę swojego GPU. Jednak czy warto? Czy FreeSync rzeczywiście jest wart aż takiego zachodu? Na to pytanie nie da się udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Pewnym jest, że użytkownik końcowy zapłaci więcej za taką wygodę – nie w cenie monitora, jednak w ogólnym rozrachunku wliczając wszelkie koszta potrzebne do aktywowania omawianej usługi. Działanie FreeSynca jest silnie uzależnione od współpracującego z monitorem konkretnego modelu karty graficznej, dlatego nie da się ocenić jakości tej funkcji w samym urządzeniu wyświetlającym. Nie mniej jednak dostępność technologii płynnej animacji AMD w Gold Phoenixie jest zdecydowanym atutem, za który w samej cenie monitora nic nie dopłacamy. Lepiej mieć, niż nie mieć, racja? A nuż się przyda!

Wejścia i złącza w ekranie

Podsumowanie recenzji iiyama G-Master Gold Phoenix

Monitor Iiyama G-Master Gold Phoenix zdecydowanie jest ekranem dla graczy. Ale jest ekranem dla graczy, którzy lubią cieszyć się pięknym widokiem świata gry, a nie zależy im na niezachwianej płynności obrazu – choć FreeSync bardzo tutaj pomaga. Jest to także sprzęt dla graczy o zasobnych portfelach. I nie chodzi nawet o cenę samego monitora, bo ta jest adekwatna do tego, co Iiyama nam oferuje. Potrzebna nam będzie za to potężna maszyna, by cieszyć się pełnymi detalami i płynnością w najnowszych tytułach. Jeśli jednak możecie sobie pozwolić na komputer takiej klasy, to zdecydowanie nie będziecie zawiedzeni Feniksem.

Poza wadami i zaletami rozdzielczości 4K otrzymujemy w pakiecie technologię FreeSync, która część tych wad pozwoli nam niejako zniwelować. G82888UHSU posiada kilka niedogodności, takich jak kiepskie przyciski czy szeroka ramka wokół ekranu, jednakże nie są to elementy, które będą przeszkadzać na każdym kroku użytkowania Gold Phoenixa. Biorąc to pod uwagę, jest to solidny produkt, który zaliczyć można już do klasy premium.

Szymon Góra

Entuzjasta sprzętu komputerowego. Gracz PC-towy i RPG-owy. Geek i Nerd. Twierdzi, że nie ma czegoś takiego jak zbyt droga obudowa komputerowa. W redakcji GAMESGURU pełni rolę prowadzącego działu „Sprzęt”, a swoje działania dziennikarskie skupia przede wszystkim na testach i recenzjach najnowszych produktów z segmentu technologii komputerowej.
UWaga! Gorące informacje!