Half-Life z Ray Tracingiem już wkrótce na naszych ekranach

Kultowa gra w odświeżonej wersji. Half-Life ma bliskie rodzeństwo, o którym mało kto wie. Gra wygląda rewelacyjnie jak na swój wiek i nadal przyciąga fanów.

10 stycznia 2022
Na skróty
  • Half-Life otrzyma modyfikację wprowadzającą Ray Tracing.
  • Głównym powodem jest bliźniaczy do gry Quake silnik.
  • Produkcja Valve to idealna piaskownica dla moderów.

Zapewne wielu z was wspomina ze łzą w oku produkcję Valve z roku 1999. Half-Life przyciągnął przed ekrany naprawdę wiele osób i to nie podlega dyskusji. Produkcja zmieniła rynek gier na dobre, przyniosła wiele nowości i zatrząsnęła całym rynkiem gier podczas swojej premiery. Sama też ma niczego sobie potomstwo, ponieważ dała życie wielu grom z różnych kategorii. Na bazie Half-Life powstały takie tytuły, jak Team Fortress, Portal, Counter-Strike czy Day of Defeat. Wiele z dzieci opowieści o Gordonie Freemanie do dziś trzyma się całkiem nieźle, większość otrzymała nawet kolejne części.

Po co właściwie wprowadzać Ray Tracing do Half-Life’a?

Powodów takiego poczynania może być kilka. Pierwszy z nich jest prozaiczny – ludzie do dziś kochają tę grę i nie zamierzają dać jej umrzeć. Drugi z kolei polega na tym, że Half-Life został stworzony z myślą o modyfikacjach, można to zauważyć na pierwszej z brzegu stronie z modami. Ostatnim z powodów, które przychodzą na myśl jako pierwsze, jest to że Half-Life jest blisko spokrewniony z grą Quake.

Niektórzy nadal mogą nie wyłapać aluzji, więc spróbuję rozjaśnić ten temat. Jakiś czas temu, bo w roku 2019, premierę miała gra Quake 2 RTX. Half-Life oparty jest właśnie na silniku gry Quake, co prawda mocno zmodyfikowanym, ale jednak. GoldSrc, bo tak silnik po modyfikacjach nazwało Valve, przysporzył firmie mnóstwo kłopotów, ale efekt finalny był zdumiewający. Moderzy doszli do wniosku, że skoro Quake 2 może otrzymać Ray Tracing, to czemu nie miałby go otrzymać Half-Life? I o to przed wami pierwszy film przedstawiający modyfikację do ukochanej przez wielu produkcji.

Ustrzel grową okazję

Mateusz Domińczak

O kurde, tu my idziemy znowu… Młody i zakręcony fan kina akcji – oto i ja! Najczęściej pewnie dostrzeżecie mnie aktywnego w środku nocy, pochłaniającego najgłębsze odmęty internetu. „Podżegam chaos i zniszczenie, gdziekolwiek pójdę”.
UWaga! Gorące informacje!