Mimo prac nad Dying Light 2 i związanej z tym maszyny marketingowej Techland nie odpuszcza pierwszej części tej gry. Producent odpowiedział jednemu z fanów na Twitterze, że pracują nad portem Dying Light na nową generacje konsol. Ciągłe aktualizacje i dodatki sprawiają, że nawet sześć lat po premierze miesięcznie uruchamia ją ponad pół miliona graczy. Wyniki ten może jeszcze się poprawić, gdy gra trafi na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S, ale data premiery nie jest jeszcze znana.
Na pocieszenie możemy powalczyć z zombie na Switchu
Warto wspomnieć, że w sklepach pojawia się możliwość przedpremierowego zamówienia kompletnego wydania pierwszego Dying Light na Nintendo Switch. Pakiet ukaże się 29 października bieżącego roku i skupi w sobie wszystkie duże dodatki i masę DLC – całość kosztuje około 220 zł. Poza samą grą w pudełku znajdziemy również mapę świata gry, „podręcznik” survivalu oraz naklejki.
Co więcej Techland zapowiedział, że gra będzie wykorzystywać specjalne funkcje przenośnej konsoli i przygotował parę fajnych rozwiązań. Gra będzie wspierać HD Rumble, ekran dotykowy oraz sterowanie ruchem kontrolerów i konsoli w trybie handheld. Poza tym możliwa będzie kooperacja nie tylko online, ale również lokalna. Na szczegóły tej drugiej musimy niestety poczekać.
Ostatnią zagadką pozostaje wygląd gry. Nie da się ukryć, że moc obliczeniowa Switcha nie jest olbrzymia (jak każdej przenośnej konsoli) i na pewno efekty graficzne będą musiały zostać okrojone. Nie jest to jednak tak straszne, jak mogłoby się wydawać, i najważniejsze, by gra po prostu działała.