Activision Blizzard zostało oskarżone o szpiegowanie pracowników, którzy byli wyzwaniem dla kierownictwa. Według National Labour Relations Board (NLRB) taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce po wielomiesięcznym dochodzeniu. Jeden ze związków zawodowych złożył skargę na to, że firma ingeruje w prawo pracowników do organizowania się — od tego momentu rozpoczęło się śledztwo.
Według doniesień kierownictwo miało nakłaniać inne osoby w Activision Blizzard do monitorowania strajkujących, czemu oczywiście najwyżsi rangą zaprzeczyli. Takie praktyki są niezgodne z prawem, więc firma odpowie teraz przed sądem.
Activision Blizzard uznaje oskarżenia jako fałszywe, nie przyznaje się do winy
NLRB twierdzi, że „znalazło uzasadnienie dla kilku elementów zarzutów dotyczących nieuczciwych praktyk pracowniczych złożonych przez CWA (Communications Workers of America)”. Activision Blizzard wciąż może wytłumaczyć się z zarzutów lub stanąć przed sądem. Mimo wszystko obecnie firma oznaczyła roszczenie jako fałszywe i nie wykazuje żadnych oznak akceptacji oskarżeń.
HUGE Victory for Workers against @Blizzard_Ent union-busting!
— CODE-CWA (@CODE_CWA) March 31, 2023
The @NLRB is moving forward & prosecuting @Blizzard_Ent for:
🕵️♀️Illegally surveilling workers organizing w. @WeAreGWAAlbany & @WeAreGWA
📵Threatening to disable chat groups used by organized workers
Statement⬇️ pic.twitter.com/czOqezoAV4
NLRB informuje również, że zarządowi Activision Blizzard grozi zamknięcie kanałów komunikacyjnych. Według doniesień w studiu miał zostać faktycznie zablokowany czat tekstowy podczas spotkania wszystkich pracowników, bo odeszło ono od tematów pracowniczych i przeszło na Diablo Immortal.
Według związku CWA takie wydarzenie jest złamaniem praw pracowniczych. Na ten moment Activision Blizzard nie skomentowało całej sytuacji tak jak Microsoft, który przejmuje studio.





