Konami zaserwowało fanom horroru solidną dawkę grozy podczas Gamescom Opening Night Live. Studio zaprezentowało nowy materiał z Silent Hill f, który odkrywa kolejne tajemnice czekające na główną bohaterkę w mglistym piekle. Premiera gry zaplanowana jest na 25 września 2024 roku.
Hinako Shimizu kontra japońskie demony
Najnowsza odsłona kultowej serii przeniesie graczy do feudalnej Japonii, gdzie młoda kobieta imieniem Hinako Shimizu będzie musiała stawić czoła koszmarom wykraczającym poza ludzkie pojmowanie. Uzbrojona w tradycyjną naginatę – japońską broń drzewcową – bohaterka przemierza zniekształconą rzeczywistość Otherworld, gdzie każdy krok może być ostatnim.
Głosy z zaświatów i radiowe szaleństwo
Twórcy wprowadzają intrygujący element narracyjny w postaci tajemniczego głosu, który zdaje się prowadzić Hinako przez koszmar. Jednocześnie surrealistyczne komunikaty radiowe wprowadzają dodatkowy chaos, dezorientując zarówno bohaterkę, jak i gracza. To klasyczny dla serii zabieg budowania niepokoju poprzez manipulację dźwiękiem oraz percepcją.
Podróż w głąb własnego koszmaru
Szczególnie niepokojący wydaje się fragment zwiastuna, w którym Hinako eksploruje groteskową wersję własnego domu. Deweloperzy sugerują również spotkanie z alternatywną wersją samej siebie – motyw, który może prowadzić do fascynujących psychologicznych rozterek i zwrotów fabularnych.
Silent Hill f zaoferuje charakterystyczne dla serii wielokrotne zakończenia, choć pierwsze przejście gry poprowadzi graczy określoną ścieżką fabularną. Konami obiecuje zróżnicowanych bossów dostosowanych do wyborów gracza, rozbudowany system eksploracji oraz liczne przerywniki filmowe odkrywające kolejne warstwy historii. Gra ma być nieco bardziej nastawiona na akcję niż poprzednie odsłony.
Premiera Silent Hill f już we wrześniu
Gra ukaże się jednocześnie na konsolach nowej generacji PlayStation 5 i Xbox Series X/S oraz komputerach PC. Wywiad z twórcami zaplanowany na 21 sierpnia ma rzucić więcej światła na mechaniki walki oraz filozofię stojącą za przeniesieniem serii do zupełnie nowego kontekstu kulturowego.
Japońskie tło fabularne to odważny krok dla marki kojarzonej głównie z amerykańskim miasteczkiem. Czy feudalna Japonia okaże się równie przerażająca co mglisty Silent Hill? Przekonamy się już za miesiąc.





