Inno3D RTX 3080 Ti iChill Black – flagowe GPU z hybrydowym chłodzeniem

Inno3D GeForce RTX 3080 Ti iChill Black to karta, która łączy elegancki design i nietuzinkowe rozwiązania. Czarna konstrukcja korzysta zarówno z chłodzenia powietrznego, jak i wodnego. Takie połączenie ma zapewnić podkręconemu GPU optymalne temperatury i wysoką kulturę pracy.

21 października 2021

Inno3D GeForce RTX 3080 Ti iChill Black to trójslotowa konstrukcja, której długość wynosi 226 mm. Na dość krótkim laminacie znalazło się miejsce na chip GA102 z 10240 rdzeniami CUDA i 12 GB pamięci GDDR6X. Całość przykryto radiatorem z pojedynczym wentylatorem o średnicy 90 mm. Wspomaga on chłodzenie kości VRAM, z których ciepło odprowadzają dwa ciepłowody, oraz sekcji zasilania. Całości dopełnia chłodnica cieczy o długości 120 mm z kolejnym wentylatorem.

Inno3D RTX 3080 Ti iChill Black z chłodzeniem cieczą i powietrzem

Producent deklaruje, że hybrydowe chłodzenie cicho i skutecznie rozprasza ciepło. Układ ma generować nie więcej niż 28 dB hałasu, a jednocześnie temperatura podkręconego fabrycznie GPU ma nie przekraczać 68 stopni Celsjusza. W przypadku kości pamięci ciepłota nie powinna przekroczyć 77 stopni, a dla sekcji zasilania granicą mają być 82 stopnie. Bieżące parametry pracy użytkownik może śledzić w przygotowanej przez firmę Inno3D aplikacji TuneIT. Pozwala ona też na zmianę taktowań.

Wentylator w Inno3D RTX 3080 Ti iChill Black
Źródło: Inno3D

Od razu po wyjęciu z pudełka karta Inno3D GeForce RTX 3080 Ti iChill Black pracuje z podniesionymi zegarami. GPU ma osiągać w trybie Boost nie mniej niż 1710 MHz, a więc więcej niż modele referencyjne. Do stabilnego działania niezbędne jest dodatkowe zasilanie. Projektanci zalecają zakup zasilacza o mocy co najmniej 750 W i podpięcie dwóch 8-pinowych wtyczek PCI Express.

Obudowa karty
Źródło: Inno3D

Karta graficzna Inno3D GeForce RTX 3080 Ti iChill Black powinna sukcesywnie pojawiać się w ofertach sprzedawców. Na razie nie ujawniono, ile wyjściowo powinna kosztować.

Źródło: informacja prasowa

Igor Kaźmierczak

Redaktor naczelny tego skupiska wariatów, który nałogowo pracuje nad poprawą jego ładu. Spełniony muzyk, niespełniony skryba, czasem coś pobazgra na podwędzonym ukradkiem płótnie. Przesiaduje nocami, choć w sytuacjach oficjalnych zarzeka się, że tego nie lubi. Człowiek ze zdiagnozowaną dolegliwością zwaną chronicznym brakiem czasu.
UWaga! Gorące informacje!