Hitman 3 obrywa na Steamie i tak powinno być

Finalna część trylogii Hitman: the World of Assasination – Hitman 3 pojawiła się na Steamie. I ma tylko 50% pozytywnych opinii. No.

23 stycznia 2022
Na skróty
  • Pomimo roku po wydaniu gry, Hitman 3 nadal kosztuje tyle, co w dniu premiery.
  • Pełny pakiet zawartości do gry kosztuje 790 złotych.
  • Kolejnymi problemami są wadliwe przenoszenie postępów z poprzednich części gry i masakryczny tryb VR.

I to nawet nie dla tego, że gra jest słaba. Poczynając od Hitmana 2016, wszystkie części serii prezentują kunszt, jakiego próżno szukać gdzie indziej. Problemów jest dużo i standardowe narzekanie na „sprzedawczyków z Epica” przy tym wypada blado jak sam Agent 47.

Wiele zarzutów do Hitmana 3 i IO Interactive

Pierwszą kwestią jest cena. Pomimo roku na karku Hitman 3 nadal kosztuje zabójcze 250 złotych. Co ciekawe, gra podrożała również na Epic Games Store z racji zasady jednolitości ceny na wszystkich platformach. Do tego właściwie nic niewnosząca „Edycja Deluxe” za 370 złotych, 120 złotych za pakiet inspirowany grzechami głównymi. Co do tych możemy być pewni, że IO Interactive ma już odhaczoną co najmniej chciwość.

Chciwość - pierwszy dodatek Hitmana 3.
Źródło: IO Interactive

Kolejna sprawa to (znowu) problemy z przenoszeniem zapisów z poprzednich części. Dla tych, którzy nie widzą problemu z przechodzeniem dobrej gry jeszcze raz, polecam samemu spędzić 60 godzin, ponownie odblokowując wszystkie prestiżowe przedmioty. Frustracja rezonuje wśród weteranów serii, nie ważne, czy czekali na wyjście gry na Steamie, czy ponownie kupują ją po przejściu na Epicu. Problemem jest też częste nierejestrowanie przez grę faktu posiadania poprzednich odsłon, zmuszając do zakupienia „Przepustek Dostępowych” za kolejne 300 złociszy.

Wisienką na torcie jest ułomny tryb VR. Spora grupa graczy kupuje Hitmana 3 tylko do grania przy użyciu Steam Index. Ta niepozorna grupa jest tym ważniejsza, że wszyscy, jednogłośnie, krzyczą to samo, co reszta niezadowolonych graczy: „Dlaczego mamy wydawać 790 złotych na grę, która wyszła rok temu, a nadal nie jest dokończona?”.

Bartłomiej Gawryszuk

Gracz od urodzenia, wielbiciel rachunku prawdopodobieństwa, projektant gier, poeta, człowiek. Dumny posiadacz bardzo imponującej kolekcji gier (o wiele za dużej zdaniem wielu), mnogiej osobowości i słodkiego kota potrafiącego wyłączyć komputer 3 razy w ciągu minuty. Z jakiegoś powodu uwielbia gry które zawierają nieumarłych, piesze wędrówki i wszelkiej maści gry kooperacyjne. Godzinami potrafi gadać dlaczego „World War Z” Max’a Brooks’a to najlepsza książka na świecie, pomimo wrodzonej awersji do horrorów.
UWaga! Gorące informacje!