Gunfire Reborn wychodzi z wczesnego dostępu

Gunfire Reborn zrzuca plakietkę Early Access z niemałym przytupem. Aktualizacja Conquer The Jokul wprowadza nie tylko nową zawartość, ale też jest jednym wielkim patchem.

19 listopada 2021
Na skróty
  • Update towarzyszący wersji 1.0 wprowadza nową postać- morskiego żółwia pełniącego rolę chodzącej fortecy.
  • Dodano również cały nowy etap Jokul, a wraz z nim nowych przeciwników i bossa.
  • Aktualizacja naprawia również liczne błędy i balansuje rozgrywkę.
  • Z okazji wyjścia ze wczesnego dostępu gra jest dostępna w promocji -25% do 1 grudnia.

Gunfire Reborn najtrafniej można opisać jako Borderlands inspirowane azjatycką mitologią, pełne zwierzątek. Jeżeli już to kogoś dziwi, to tym bardziej zaskoczy go, że wraz z pełną wersją gry dodano do niej morskiego żółwia, którego specjalną umiejętnością jest uderzanie z pięści.

Piękne góry Jokul inspirowane Himalajajami

Gunfire Reborn – lód, mróz, generalnie zimno

To właśnie ekstremalnie niskie temperatury są tematem przewodnim aktualizacji Conquer The Jokul. Nowa lokacja, Hyperborean Jokul, jest inspirowana Himalajami, a znaleźć możemy w niej takich przeciwników, jak morsy, niedźwiedzie polarne i… latające spodki. Nowością są też zamrażające oszczepy, wyrzutnie wybuchowych kul lodu i masa zwojów-perków do znalezienia w grze.

Boss sektora Jokul- Monarcha Bieguna

Razem z tymi nowościami do gry doszła masa zmian balansowych, bugfixów i optymalizacji. Twórcy zapowiadają, że to nie koniec wsparcia dla gry i będą kontynuować jej rozwój po wyjściu z wczesnego dostępu, a dodatkowo, właśnie z tej okazji, gra będzie dostępna w promocyjnej cenie aż do 1 grudnia.

Bartłomiej Gawryszuk

Gracz od urodzenia, wielbiciel rachunku prawdopodobieństwa, projektant gier, poeta, człowiek. Dumny posiadacz bardzo imponującej kolekcji gier (o wiele za dużej zdaniem wielu), mnogiej osobowości i słodkiego kota potrafiącego wyłączyć komputer 3 razy w ciągu minuty. Z jakiegoś powodu uwielbia gry które zawierają nieumarłych, piesze wędrówki i wszelkiej maści gry kooperacyjne. Godzinami potrafi gadać dlaczego „World War Z” Max’a Brooks’a to najlepsza książka na świecie, pomimo wrodzonej awersji do horrorów.
UWaga! Gorące informacje!