Najnowsze doniesienia sugerują, że Microsoft nie zdecyduje się na przełamanie bariery cenowej 80 dolarów przy okazji premiery Call of Duty: Black Ops 7. Według wiarygodnego insidera billbil-kuna z serwisu Dealabs, standardowa edycja gry będzie kosztować 69,99 dolarów w USA i 79,99 euro w Europie.
Informator, który ma na koncie wiele trafnych przecieków, podaje również, że edycja Vault (odpowiednik wersji Deluxe z dodatkowymi zawartościami) zostanie wyceniona na 99,99 dolarów lub 109,99 euro. Premiera gry ma nastąpić 14 listopada na PC, PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz starszych konsolach poprzedniej generacji.
Microsoft wciąż szuka swojej pierwszej gry za 80 dolarów
Decyzja o utrzymaniu standardowej ceny może być strategicznym posunięciem Microsoftu w obliczu zbliżającej się premiery Battlefield 6. Gra EA trafi na rynek 10 października, również w cenie 69,99 dolarów. Niedawne sesje beta konkurencyjnego shootera przyciągnęły ponad 520 tysięcy graczy jednocześnie na Steamie, co sugeruje duże zainteresowanie tytułem. Różnica 10 dolarów mogłaby skłonić część niezdecydowanych graczy do wyboru produkcji EA.
Warto przypomnieć, że Microsoft zapowiedział w maju podwyżkę cen swoich gier do 80 dolarów, która miała wejść w życie jeszcze w tym roku. Początkowo pierwszym tytułem w nowej cenie miało być The Outer Worlds 2, jednak firma wycofała się z tej decyzji w zeszłym miesiącu, ostatecznie ustalając cenę na poziomie 70 dolarów.
EA nie planuje podwyżek
Tymczasem konkurencja również zachowuje ostrożność w kwestii cen. Andrew Wilson, CEO Electronic Arts, potwierdził podczas ostatniej konferencji wynikowej, że firma nie planuje zmian w swojej strategii cenowej.
Nie planujemy wprowadzać żadnych zmian w cenach na tym etapie, ale to w kontekście tego, że już oferujemy dość szeroką gamę cenową w naszych różnych produktach.
Andrew Wilson, CEO EA
Szef EA podkreślił, że firma oferuje pełne spektrum cenowe – od gier free-to-play po produkty premium i edycje deluxe, co pozwala dotrzeć do różnych grup graczy.
Branża wstrzymuje oddech
Sytuacja z cenami gier AAA staje się coraz bardziej napięta. Wydawcy testują granice tego, ile gracze są w stanie zapłacić za nowe tytuły, ale jednocześnie obawiają się negatywnej reakcji społeczności. Microsoft, mimo wcześniejszych zapowiedzi, wciąż nie odważył się przekroczyć psychologicznej bariery 80 dolarów.
Możliwe, że gigant z Redmond czeka na odpowiedni moment lub tytuł, który uzasadni wyższą cenę w oczach konsumentów. Na razie jednak Call of Duty: Black Ops 7 dołączy do grona tytułów w standardowej cenie 70 dolarów, co z pewnością ucieszy fanów serii przygotowujących się do powrotu na wirtualne pole bitwy.





