Wreckfest w końcu z datą premiery na Nintendo Switch

Wzór totalnej rozwałki na torze już niedługo będzie mógł być ogrywany na przenośnej konsoli Nintendo. Wersja na Switcha wjeżdża na dobre tory.

23 marca 2022
Na skróty
  • Wreckfest na Nintendo Switch pojawi się 21 czerwca 2022 roku.
  • Sugerowana cena to 39,99 euro dla wersji pudełkowej oraz cyfrowej.
  • Gra działa bez większych zastrzeżeń w 30 klatkach na sekundę z zachowaniem fantastycznej fizyki i systemu zniszczeń.

Bardzo lubiana i ceniona, szczególnie wśród pecetowych graczy, ścigałka będąca duchowym spadkobiercą takich serii, jak Destruction Derby, Burnout i FlatOut, zawita nareszcie na Nintendo Switch. Premiera Wreckfest na przenośnego „Pstryczka” będzie miała miejsce 21 czerwca bieżącego roku.

Wreckfest… z którego roku?

Mimo że gra miała swoją premierę prawie cztery lata temu, to była na bieżąco rozwijana i w międzyczasie wyszło do niej sporo dodatków. Ostatnie DLC dodano do sprzedaży na platformie Steam 4 maja 2021, łącznie są do wykupienia 2 „sezony” pełne zawartości wycenione na łączną kwotę 117 złotych, podstawka jest zaś w cenie 125 złotych (dane ze sklepu wujka Gabena). Za nową/starą ścigałkę na Switchu w Europie przyjdzie nam zapłacić sugerowane 39,99 euro. Do zakupu będzie wersja cyfrowa oraz pudełkowa.

W grze wyścigowej chodzi o to, aby wyprzedzić przeciwników i jako pierwszy zawodnik – lub ten z najlepszym czasem – dojechać na metę. W Wreckfest jest podobnie, z tą różnicą, że tutaj walka na torze toczy się w sposób dosłowny: auta wjeżdżają w siebie, spychają z drogi i starają uszkodzić do tego stopnia, aby unieruchomić pojazd oponenta i uniemożliwić mu ukończenie rozgrywki. Nie zabrakło też trybu, w którym należy po prostu przetrwać na placu boju jako ostatni.

Wreckfest posiada sporo nietypowych pojazdów, a to jeden z nich

Technikalia Wreckfest na Nintendo Switch

Niszczenie aut na „Pstryczku” będzie odbywać się w 30 klatkach na sekundę. Wydawca obiecuje, że obędzie się bez spadków płynności. W trybach online zagramy maksymalnie w 16 osób.

Wydawałoby się, że Wreckfest na Switchu powinien pracować jedynie za pomocą grania w chmurze, jeśli okaże się inaczej i zostanie zachowana płynność rozgrywki, to należą się brawa dla twórców za użyte optymalizacyjne sztuczki. Dodam, że fizyka gry nie powinna ulec znacznemu pogorszeniu w porównaniu ze „starszymi braćmi”, model zniszczeń na zwiastunie także prezentuje się dobrze.

PawelCeregrzyn

UWaga! Gorące informacje!