Znalezienie kogoś, kto nigdy nie grał w Simsy, albo przynajmniej o nich nie słyszał, to zadanie raczej trudne, zwłaszcza, że ostatnia część gry nadal bije rekordy. Electronic Arts poinformowało dzisiaj o tym, ile osób faktycznie miało styczność z produkcją. Wynik robi wrażenie, a studio Maxis raczej nie myśli o zwolnieniu tempa w rozwoju serii.
Liczba graczy The Sims 4 przekroczyła już 70 milionów, co jest niezłym wynikiem, jak na prawie dziesięcioletnią grę. Jednocześnie czyni to czwartą część najpopularniejszą odsłoną 23-letniej serii. Mocno przyczyniło się do tego udostępnienie tytułu za darmo w październiku zeszłego roku. Jak podaje EA, od tego momentu po The Sims 4 sięgnęło 16 milionów nowych graczy.
To niesamowite widzieć, jak nasza społeczność powiększyła się w ciągu ostatnich ośmiu lat, a nasi gracze nadal inspirują nas niezliczonymi sposobami odkrywania życia w The Sims 4. Wiemy, że The Sims 4 wciąż stanowi twórcze ujście dla ludzi, a nasz zespół stara się dostarczać im nową i innowacyjną rozgrywkę, która umożliwi im przyjęcie chaosu przychodzącego z samopoznaniem.
Phillip Ring, producent wykonawczy The Sims 4
Co w najbliższym czasie czeka serię The Sims?
Pewne jest, że w czwartej części Simsów nie sposób się nudzić z względu na pojawiającą się regularnie nową zawartość. W marcu do The Sims 4 ukazał się dodatek Razem raźniej skupiony na życiu rodzinnym naszych Simów. Z kolei 20 kwietnia naszą zabawę urozmaicą kolekcje Zielony zakątek i Piwniczne skarby. Pierwszy z nich pozwoli wybudować własną szklarnię i obudzić w sobie ogrodnika, drugi zagrzebać się w zakurzonych rodzinnych pamiątkach.
Craft the ideal space for your green thumb 🌱 or bring life back into the worn down with the new The Sims 4 #GreenhouseHavenKit & The Sims 4 #BasementTreasuresKit 💚
— The Sims (@TheSims) April 18, 2023
Available April 20th ✨ pic.twitter.com/PdA5IdznUY
Nie sposób również zapomnieć o zapowiedzianej piątej części gry. The Sims 5 dopiero powstaje, ale z udostępnionych przez twórców informacji wiemy, że ma pojawić się w nim multiplayer. Czas pokaże, czy produkcji uda się przebić wyniki i popularność swojej poprzedniczki.





