Modyfikacja Steam Deck może wpłynąć na jego żywotność – informuje projektant sprzętu

Odważniejsi użytkownicy Steam Decka wprowadzają własne ulepszenia do sprzętu Valve. Nowy pomysł polega na zwiększeniu ilości pamięci konsoli, wymieniając dysk SSD na większy i bardziej pojemny. Czy podobny zabieg jest bezpieczny?

27 czerwca 2022
Na skróty
  • Użytkownik Jelly Belly zmodyfikował swojego Steam Decka, zmieniając dysk SSD na bardziej pojemny.
  • Inżynier Valve, Lawrence Yang, ostrzega, że taka ingerencja może wpłynąć na żywotność sprzętu.
  • Autor przeróbki przyznaje rację projektantowi, jednak sam nie zauważa istotnej zmiany w działaniu konsoli.
  • Mimo tego zaznacza, że każdy modyfikuje sprzęt na własną odpowiedzialność.

Pokusie udoskonalenia sprzętu Valve na własną rękę ulegają coraz szersze kręgi. Pierwsi gracze podmieniają oryginalnie umieszczone dyski SSD na te o większej pojemności, co w teorii nie brzmi na nic skomplikowanego i niebezpiecznego. W sieci można bowiem znaleźć kompletne poradniki, które w prosty sposób przeprowadzą nawet niewprawnego entuzjastę domowych modyfikacji przez cały proces.

Zmodyfikowany Steam Deck to prośba o kłopoty

Cała operacja polega na podmianie dedykowanego dysku SSD oznaczonego numerem 2230 na większy – 2242. Przed niebezpieczeństwem ostrzega projektant sprzętu, Lawrence Yang, za pośrednictwem swojego konta na Twitterze. Prócz dodatkowej ilości miejsca na dane, Steam Deck wraz z powiększonym dyskiem może zwiększyć swój pobór mocy, a to grozi bezpośrednio zwiększeniem temperatury sprzętu i w konsekwencji – krótszą żywotnością handhelda.

Co ciekawe, Belly Jelly – autor materiału poradnikowego – choć przyznał rację inżynierowi Valve w kwestii ostrożności, to sam nie zauważył wzrostu temperatur w swoim urządzeniu. Ostrzegł natomiast, że każdy modyfikuje urządzenie na własną odpowiedzialność, co jest jasnym do zrozumienia przekazem, że nikt nie da nam gwarancji bezpieczeństwa, gdy zdecydujemy się na podobne ingerencje we własnym zakresie.

UWaga! Gorące informacje!