Test monitora iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU – marzenie e-sportowca?

Czym byłaby wydajna jednostka dla graczy bez odpowiedniego wyświetlacza? W tej recenzji przyjrzymy się bliżej propozycji od iiyamy, a dokładnej modelowi Red Eagle G-Master GB2766HSU. Tytułowy produkt został stworzony dla wymagającego gracza e-sportowego, który bardziej od żywych kolorów ceni wysokie odświeżanie. Omawiane urządzenie cechuje rozdzielczość Full HD, częstotliwość 165 Hz, matryca VA oraz 27-calowy rozmiar.

31 października 2021

Iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU jest produktem skrojonym stricte dla e-sportowca, któremu zależy jedynie na maksymalizacji swoich osiągów w grach. Zakrzywiona matryca VA o rozdzielczości Full HD i odświeżaniu rzędu 165 Hz idealnie sprawdza się w powyższym zastosowaniu, gwarantując poprawę czasu reakcji oraz skupienia podczas rozgrywki. Do dyspozycji użytkownika zostaje oddany dobrze wykonany projekt z wieloma opcjami personalizacji. Mimo wszystko testowany sprzęt celuje w ściśle określone środowisko konsumentów, przez co nie zapewnia równie dobrych wrażeń podczas codziennego użytkowania. Osobom szukającym wysokiej jakości obrazu z dobrze odwzorowanymi kolorami z pewnością odradziłbym zakup tytułowego wyświetlacza.

4.0 /5
  • Wysokie odświeżanie matrycy
  • Zakrzywiony ekran
  • Rozbudowy interfejs użytkownika
  • Całkiem solidna jakość wykonania
  • Zastosowany hub USB oraz złącze słuchawkowe Jack
  • Wsparcie dla AMD FreeSync
  • Matryca VA nie zapewnia żywych oraz dobrej jakości kolorów
  • Hub USB dysponuje jedynie portami w standardzie 2.0
  • Maksymalna rozdzielczość Full HD na 27 calach powoduje widoczność pikseli oraz poszarpane krawędzie w zastosowaniach codziennych
  • Mało uniwersalny monitor

Ekran:

  • Przekątna: 27″
  • Panel: VA, LED, matowy
  • Rozdzielczość natywna: Full HD
  • Format obrazu: 16:9
  • Jasność: 250 cd/m²
  • Czas reakcji: 1 ms
  • Kolory: 16,7 mln
  • Plamka: 0,311 mm

Złącza:

  • 1x HDMI 2.0
  • 2x DisplayPort 1.4
  • 2x USB 2.0
  • 1x Jack 3,5 mm (słuchawkowe)

Wymiary/Waga:

  • Wymiary bez opakowania : 610,5 × 409,5 × 256 mm
  • Waga bez opakowania: 5,7 KG

Pozostałe:

  • Wbudowane głośniki 2 x 2 W
  • Redukcja światła niebieskiego
  • Flicker free
  • AMD FreeSync
  • HDR
  • Średnie zużycie energii: 28 W
Spis treści

Opakowanie oraz akcesoria

Monitor przyszedł do mnie w całkiem dużym, nawet jak na rozmiary samego produktu, kartonie. Pudełko zostało ozdobione ciekawą grafiką oraz najważniejszymi informacjami dotyczącymi wyświetlacza.

Opakowanie produktu

Wewnątrz umieszczono oczywiście samą matrycę oraz podstawę składającą się z dwóch części. W zestawie nie zabrakło także kabla zasilającego, pojedynczego HDMI oraz przewodu USB A do USB B, który umożliwi podłączenie wbudowanego huba.

Jakość wykonania

W kwestii jakości nie mam za bardzo do czego się przyczepić. Fakt faktem, użyte plastiki mające imitować szczotkowane aluminium nie są najwyższych lotów, jednak monitor nadrabia chociażby stabilną i dobrze wykonaną podstawą z możliwością regulacji.

Monitor wraz z akcesoriami

Należy również pamiętać, iż za kwotę oscylującą wokół 1000 złotych otrzymujemy bardzo szybką matrycę z zakrzywieniem, a produkt został skrojony tak, aby celować w ściśle określone grono użytkowników. Małym minusem mogą być jednak fizyczne przyciski, których praca nie należy do najprzyjemniejszych.

Wbudowane OSD

iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU posiada dość rozbudowany interfejs, którym sterujemy za pomocą gałki na tyle urządzenia.

Test monitora iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU - Gałka do konfiguracji ustawień

Oprócz podstawowych opcji pokroju zmiany jasności lub trybu ECO, potencjalny nabywca może dostosować chociażby nasycenie barw czy zapisać swój profil ustawień. W mojej opinii oprogramowanie zostało idealnie dopasowane do sprzętu tej kategorii.

Montaż

System montażu urządzenia opiera się jedynie na połączeniu dwóch elementów podstawy za pomocą śruby oraz odpowiednim osadzeniu matrycy. W skrócie, nie ma nawet potrzeby zaglądać do instrukcji, złożenie monitora od iiyamy jest bowiem banalnie proste.

Szybki rzut okiem na specyfikację techniczną

Przedstawianie parametrów technicznych tytułowego produktu warto zacząć od portów, jakie oferuje iiyama. Do dyspozycji użytkownika zostają oddane 2x DisplayPorty w standardzie 1.4 oraz pojedyncze wejście HDMI 2.0.

Użyte technologie

Ponadto istnieje możliwość wykorzystania wbudowanego słuchawkowego złącza Jack oraz huba USB, który dysponuje dwoma portami w wersji 2.0. Zakrzywiona matryca ma przekątną 27 cali i została wykonana w technologii VA.

Test monitora iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU - AMD FreeSync

Jak na produkt skierowany do graczy przystało, ekran dysponuje odświeżaniem na poziomie 165 Hz. Proporcje obrazu to 16 : 9, a maksymalna rozdzielczość wynosi 1920 × 1080 pikseli, czyli popularne Full HD.

Testy użytkowe

Platforma testowa

  • Płyta główna: MSI X470 Gaming Plus
  • Procesor: AMD Ryzen 5 2600 (podkręcony do 4,2 GHz przy napięciu 1,3 V)
  • Dyski: 1x SSD M.2, 1x SSD SATA, 1x HDD SATA
  • Karta graficzna: Gigabyte Radeon RX 570 4 GB (taktowanie rdzenia na poziomie 1250 MHz z napięciem 1020 mV)
  • Obudowa: SilentiumPC Signum SG1 TG
  • Chłodzenie procesora: Cooler Master Master Liquid ML240L
  • Dodatkowe akcesoria: 1x Sigma HP Corona RGB 120 mm, 2x Sigm Pro 120 mm
  • System operacyjny: Windows 10

Gry

Jako iż miałem do czynienia z matrycą o wysokim odświeżaniu, w pierwszej kolejności sprawdziłem, jak ekran radzi sobie z dynamicznymi tytułami. Rezultat chyba nikogo nie zdziwi, ponieważ każda gra, w której udało mi się utrzymywać około 200 klatek, była niesamowicie płynna.

Monitor w całej okazałości

Z pewnością wykorzystają to gracze tytułów e-sportowych, gdzie każda milisekunda reakcji jest na wagę złota. Trzeba jednak dodać, iż korzystanie z szybkiego monitora poprawia komfort pracy także w codziennych zastosowaniach.

Jeszcze więcej przyjemności z rozgrywki dostarcza zakrzywiony ekran, który powoduje uczucie otoczenia przez świat wirtualny i poprawia widoczność. W trakcie testów nie uświadczyłem żadnych przykrych sytuacji związanych z wyświetlanym obrazem.

Test monitora iiyama Red Eagle G-Master GB2766HSU – zastosowania codzienne

Jak już wspominałem, wysoka częstotliwość odświeżania matrycy skutkuje przyjemniejszą pracą przed ekranem. Muszę jednak dodać, iż zastosowana matryca VA mimo spełniania swojej roli w grach nie jest dobrym rozwiązaniem dla nieco bardziej wymagających użytkowników. Kolory są dość blade i – w porównaniu do wyświetlacza wykonanego w technologii IPS – mało żywe.

Widok produktu z góry

Oczywiście istnieje możliwość ręcznej regulacji większości parametrów obrazu, jednak wciąż będzie to za mało do konkurowania z monitorami IPS. Co więcej, maksymalna rozdzielczość Full HD na 27 calach nie wygląda najlepiej. Nawet ze średniej odległości widoczne są piksele oraz poszarpane krawędzie ikon i liter. Podsumowując ten aspekt, jasno stwierdzam, iż produkt dostosowany stricte do potrzeb e-sportowego gracza nie jest najlepszym wyborem dla przeciętnego użytkownika.

Podsumowanie oraz wstępna ocena

Pierwszym wrażeniem, jakie wywarła na mnie testowana iiyama, była mnogość funkcji oraz dobre spasowanie całości. Pierwsze uruchomienie również niosło ze sobą pozytywne odczucia, jednak, jak to mówią, diabeł tkwi w szczegółach. Ogólnie rzecz biorąc, jako osoba spędzająca większość czasu przed komputerem na tworzeniu oraz pochłanianiu treści, nie wybrałbym testowanego produktu.

Tył ekranu

Zdaję sobie jednak sprawę ze szczególnego przeznaczenia owego monitora, którym jest zapewnienie maksymalnie najlepszego czasu reakcji gracza bez zbędnych ulepszeń, co mogłoby jedynie pogorszyć skupienie w trakcie ważnego meczu. W ocenie końcowej spojrzałem zatem przez pryzmat e-sportowca, który doceni szybką matrycę, pozostając obojętnym na prezentowane kolory i ostrość obrazu, mając jednak wciąż na uwadze brak wszechstronności sprzętu.

Krystian Ławniczak

Wielki fan tematyki hardware, który w szczególności uwielbia wszystko, co wiąże się z overclockingiem i chłodzeniem. Wolną chwilę lubi poświęcić dobrej książce, a w sytuacji najwyższej wagi nie odmawia pomocy z wadliwym sprzętem. Oprócz obcowania z komponentami lubi rozwijać się także w innych dziedzinach iT i wbrew pozorom, siłownia nie jest mu obcym miejscem.
UWaga! Gorące informacje!