Pierwszy kontakt z produktem, czyli starannie wykonane opakowanie
Nie od dziś wiadomo, iż pierwsze wrażenie w znaczącym stopniu wpływa na ogólną ocenę czegokolwiek lub kogokolwiek. Z pewnością to stwierdzenie miały w głowie osoby odpowiedzialne za wykończenie pudełka oraz zawarcie na nim wszystkich podstawowych parametrów technicznych.

Standardowo, jak na Cooler Mastera przystało, otrzymujemy karton z czarno-fioletowym wzornictwem oraz zdjęciem poglądowym produktu w jak najkorzystniejszym wydaniu. Firma już na wstępie zaznacza, że w ich konstrukcji uświadczymy mnogości elementów wyposażonych w barwne oświetlenie z palety RGB.
Zabezpieczenie produktu na czas transportu
Ważną częścią podczas wysyłki produktu są z pewnością odpowiednie kroki podjęte w celu zniwelowania ryzyka mechanicznego uszkodzenia towaru, zwłaszcza jeśli w skład potencjalnych szkód wchodzi zalanie reszty podzespołów komputera.

W tej kwestii nie mam nic do zarzucenia tajwańskiemu przedsiębiorstwu, ponieważ każda część chłodzenia została umieszczona w standardowej wytłaczance, która niejednokrotnie spełniała swoje zadanie bez najmniejszych zastrzeżeń. Dodatkowo chłodnica, blokopompa oraz wentylatory zostały okryte folią zabezpieczającą przed zarysowaniem. Koniec końców ten aspekt oceniam pozytywnie.
Test chłodzenia Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB – jakość wykonania
Kupując chłodzenie za niespełna 700 złotych, oprócz wysokiej wydajności, zadawalającej kultury pracy czy ciekawego wyglądu, mamy prawo oczekiwać również dobrej jakości wykonania. Na tym polu producent nie zawodzi, oferując tym samym staranne wykończenie oraz solidne materiały, z których został wykonany cooler.

Za odbieranie ciepła odpowiada charakterystyczna blokopompka z matowego i świecącego plastiku, którą zaprojektowano w taki sposób, aby podkreślić efekty świetlne. Idąc o krok dalej, węże cechują się idealnym balansem między sztywnością a elastycznością i łatwością układania. Zostały one pokryte wytrzymałym oplotem mającym na celu dodatkowo wzmocnić ich konstrukcję oraz nadać stylowy wygląd.
Stylistyka odpromiennika jest z całą pewnością klasyczna oraz bliźniaczo podobna do innych modeli, aluminiowy radiator pokryto warstwą czarnego malowania, a na krawędziach umieszczono logo producenta. Z pewnością jednymi z najważniejszych komponentów wydajnego układu AiO są odpowiednie wentylatory. Za aktywną część testowanego All in One odpowiadają śmigła o nazwie MF120R ARGB, które, jak nazwa wskazuje, są konstrukcjami 120-milimetrowymi.
Ich budowa nie odróżnia się znacząco od pozostałych urządzeń Cooler Mastera z RGB. Łopatki oraz rotor wykonano z przeźroczystego materiału, aby uwydatnić pracę diod zatopionych tuż pod spodem. Na plus zaliczam także jakość wykonania akcesoriów, jak chociażby rozdzielacz wentylatorów oraz kontroler LED.
Czas zabłysnąć, czyli podświetlenie MasterLiquid ML360R RGB w akcji
Kwestia różnobarwnego oświetlenia jest tematem dość spornym w świecie komputerowego hardware. Nie zmienia to jednak faktu, iż znaczna część oferowanych produktów jest w owe rozwiązanie wyposażona. Wyjątkiem nie pozostaje również Cooler Master wraz z tytułowym układem chłodzenia. Po montażu bloku oraz radiatora przyszła kolej na podłączenie i ułożenie okablowania. To był ten moment, kiedy stwierdziłem, że znacznie bardziej od ładnego wyglądu komponentów zależy mi na ich funkcjonalności i łatwości instalacji.

Muszę przyznać, że od poprawnego wpięcia wiązek odpowiedzialnych za RGB może rozboleć głowa, szczególnie jeśli składamy swój pierwszy zestaw w życiu. Jak się jednak okazuje, efekt finalny jest wart całego zamieszania. Diody świecą intensywnie w miłych dla oka kolorach, a dodatkowy urok konstrukcja zawdzięcza synchronizacji każdego elementu wyposażonego w ledy. Osobiście urzekł mnie projekt blokopompki i jej charakterystyczne wzornictwo z przeźroczystym tworzywem i małymi przedziałkami.

Ciekawy efekt gwarantują również wentylatory, które zdecydowanie najbardziej rozświetlają skrzynkę. Sporym ułatwieniem jest możliwość kontroli poprzez oprogramowanie płyty głównej jednego z czterech wiodących producentów. Dla osób nieposiadających odpowiedniego złącza tajwańskie przedsiębiorstwo przygotowało rozbudowany kontroler z możliwością podłączenia do 4 urządzeń ARGB. Oprócz sterowania za pomocą zintegrowanych przycisków istnieje również opcja wpięcia przycisku reset obudowy, co umożliwi zmianę trybów za jego pomocą.

Dodatkowym rozwiązaniem jest także połączenie za pośrednictwem portu microUSB. Liczba samych efektów jest całkiem spora, zaczynając od stałego podświetlenia, na tęczowym połączeniu kolorów kończąc. Osobiście skupiłem się przede wszystkim na trybach oferowanych przez kontroler z uwagi na to, że nie każdy posiada dedykowane złącze na płycie głównej. Po testach stwierdzam, iż jest ich całkiem sporo, szczególnie biorąc pod uwagę opcję dostosowania prędkości animacji. Myślę, że „bogate oświetlenie z dużą możliwością personalizacji” to określenie idealnie oddające konstrukcję Cooler Mastera.
System montażu
Montaż MasterLiquid ML360R na platformie AM4 uważam za przyjemny, do czego zresztą przyzwyczaił mnie Cooler Master. Instalacja chłodnicy to standardowe pozycjonowanie wentylatorów względem otworów w obudowie i radiatorze.

Blokopompka również nie stanowi żadnego problemu, jej umiejscowienie opiera się bowiem jedynie na przykręceniu płóz za pomocą 4 śrub i zahaczeniu całości o fabryczny bracket od AMD. W tej półce cenowej miałem również prawo oczekiwać odpowiedniej giętkości węży i nie zawiodłem się na tym polu. Rurki z cieczą stawiają idealnie zrównoważony opór, a co za tym idzie – bez większego trudu można nimi zarządzać w obudowie. Znaczne schody pojawiają się natomiast w końcowym etapie instalacji, czyli podłączaniu i układaniu okablowania.

Mnogość urządzeń wyposażonych w diody LED oznacza równie dużą liczbę przewodów wymagających podłączenia. Oprócz 2 przewodów zasilających dochodzą jeszcze 4 od podświetlenia. Co więcej, sam kontroler również wymaga dostarczenia energii za pomocą pojedynczego złącza SATA. Z czystym sumieniem stwierdzam zatem, iż gdyby nie powyższe utrudnienie, montaż ML360R byłby niemalże wzorowy.
Test chłodzenia Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB – praktyczna analiza wydajności
Po szczegółowym omówieniu istotnych czynników związanych z wyglądem oraz jakością wykonania przyszedł czas na testy efektywności chłodzenia od Cooler Master na naszym sprzęcie.
Metodologia testowa
Procesor na standardowych ustawieniach pracował ze średnim napięciem na poziomie 1,165 V, przy zegarze 3,7 GHz na wszystkich rdzeniach. Sytuacja po OC zmieniła powyższe wartości na odpowiednio: 1,3 V oraz 4,2 GHz. LLC CPU zostało ustawione na 1, co przy płycie MSI skutkowało wzrostem napięcia pod obciążeniem maksymalnie do 1,313 V. Wszystkie testy syntetyczne trwały co najmniej pół godziny, a przed pierwszym z nich pasta termoprzewodząca, którą zaaplikowałem metodą na X, została odpowiednio wygrzana. Obudowa na czas trwania wszelkich pomiarów została pozbawiona paneli bocznych, frontu oraz filtra przeciwkurzowego na topie. Każde obciążenie było poprzedzane schłodzeniem komputera do pierwotnych wartości, a wentylatory w obudowie pracowały niezmiennie na 50% swoich maksymalnych obrotów. Pomiary były wykonywane przy regulacji PWM. Dotyczyło to zarówno pompy, jak i wentylatorów. Należy także zaznaczyć, że aplikacja Prime95 obciążała procesor na ustawieniach small FFT. Temperatury w spoczynku były sprawdzane przy braku jakichkolwiek programów działających w tle. Wartości przedstawione na wykresach zostały pomniejszone o temperaturę otoczenia.
Platforma testowa
- Płyta główna: MSI X470 Gaming Plus
- Procesor: AMD Ryzen 5 2600 (Stock: 3,7 GHz, 1,165 V. OC: 4,2 GHz, 1,3 V, LLC1.)
- Pamięć RAM: 16 GB Goodram IRDM X 3000 MHz (podkręcona do 3200 MHz na napięciu 1,4 V)
- Dyski: 2x SSD M.2, 1x SSD SATA, 1x HDD SATA
- Karta graficzna: Gigabyte Radeon RX 570 4 GB (taktowanie rdzenia na poziomie 1250 MHz z napięciem 1020 mV)
- Obudowa: SilentiumPC Signum SG1 TG
- Zasilacz: SilentiumPC Vero L2 500 W
- Dodatkowe akcesoria: 1x Sigma HP Corona RGB 120 mm (tył), 2x Sigma Pro 120 mm (góra)
- System operacyjny: Windows 10
- Oprogramowanie testowe: Prime95 (wersja 30.3), HWMonitor, MSI Afterburner + RivaTuner
- Sonometr: DT80
- Pasta termoprzewodząca: Arctic MX-4
Pomiary temperatury w spoczynku
Rezultaty pomiaru temperatury Ryzen 5 2600 po OC w spoczynku na testowanym AiO wyszły znakomicie. Wynik w postaci 5,9°C jest jak dotąd najlepszy.

Cooler Master z pewnością w głównej mierze zawdzięcza podium rozmiarowi chłodnicy. W tej kwestii nie pozostaje nic więcej, niż tylko przyklasnąć i oczekiwać równie zadowalających osiągnięć w testach obciążeniowych.
Testy syntetyczne za pomocą Prime95 – wentylatory 1000 RPM
Kolejny test i kolejne zwycięstwo MasterLiquid ML360R RGB. Barwnemu All in One udało się utrzymać temperatury w ryzach przy wentylatorach obracających się z prędkością rzędu 1000 RPM na niepodkręconym procesorze.

Wartość 28,6°C ponownie skutkuje pierwszym miejscem w zestawieniu. Sprawdźmy zatem, jak sytuacja ulegnie zmianie po procedurze overclockingu. Zwiększenie taktowania oraz napięcia pracy CPU skutkuje znacznym wzrostem wydzielanej energii cieplnej, którą trzeba odpowiednio odprowadzić.

Tytułowy bohater recenzji poradził sobie w tym aspekcie bez najmniejszego problemu, jednak musiał uznać wyższość 280-milimetrowej chłodnicy od Fractala z parą 140-milimetrowych śmigieł. Różnica między wspomnianymi konstrukcjami jest wręcz marginalna, sięga bowiem zaledwie 0,4°C, co nie zmienia faktu, iż dzięki tej konkurencji pojawiły się pewne roszady w tabeli wyników.
Testy syntetyczne za pomocą Prime95 – wentylatory 100% PWM
Przyszedł czas na ustawienie maksymalnej prędkości wentylatorów i sprawdzenie możliwie najwyższej efektywności chłodzenia. MasterLiquid ML360R RGB ponownie nie zawodzi, plasując się tym samym na czele stawki w konkurencji na stockowych wartościach Ryzena 5 2600.

Wynik w postaci 27,6°C jest nieco lepszy od mniejszego układu tej samej firmy. Przyznam szczerze, iż jestem tym faktem zaskoczony, jednak dużo ciekawiej robi się w teście po OC.

Czy zawsze większa chłodnica jest równoznaczna z lepszymi osiągami? Za sprawą tytułowego modelu dowiedzieliśmy się, że nie do końca. Testowany schładzacz w tym porównaniu wylądował na trzecim miejscu, przegrywając nie tylko z AiO od Fractala, ale również mniejszym bratem wyposażonym w 240-milimetrowym odpromiennikiem ciepła.
Analiza kultury pracy Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB
Mając już pewne doświadczenie z produktami Cooler Mastera, mogę stwierdzić, iż w większości przypadków wykraczanie poza wartość 1000 obrotów na minutę wentylatorów skutkuje znacznym zwiększeniem generowanego hałasu. Na wspomnianych powyżej ustawieniach MasterLiquid ML360R RGB wytwarzał mało słyszalny szum, który sonometr określał na 32 dB.

Sytuacja uległa diametralnej zmianie po zwiększeniu RPM do maksimum. Konstrukcja rodem z Tajwanu uzyskiwała wówczas nieznośną dla ucha wartość 44,2 dB. Trzy wentylatory obracające się z tak dużą prędkością niosą ze sobą korzyści związane z samym chłodzeniem, jednakże nie można wtedy spokojnie przy nich pracować.
Podsumowanie i wstępna ocena
W moje ręce po raz pierwszy wpadła chłodnica o rozmiarze 360 milimetrów. Z góry założyłem, iż bez najmniejszego problemu uplasuje się na czele stawki, a jedynym godnym rywalem będzie konstrukcja od Fractala. Jak się okazuje, nie miałem do końca racji.

Z pewnością nie można odmówić MasterLiquid ML360R RGB wysokiej wydajności, ale porażka z 240-milimetrowym bratem na tych samych wartościach obrotowych wentylatorów może nieco dziwić. Trzeba jednak stwierdzić, iż 2000 RPM to wartość zdecydowanie za duża do codziennego użytku i sprawdza się jedynie w testach bezpośredniej wydajności.

Całościowo sądzę, iż jest to udany projekt, który po odpowiedniej regulacji zapewni dobry stosunek efektywności do generowanego dźwięku. W kwestii jakości wykonania oraz wyglądu nie mam nic do zarzucenia – te aspekty stoją na bardzo wysokim poziomie.
Również tym, czego mi zabrakło, to łatwość aranżacji okablowania, zwłaszcza z dołączonym kontrolerem. Tak rozbudowana kablologia może zniechęcić doświadczoną osobę, a co dopiero początkującego. Koniec końców, chłodzenie Cooler Master MasterLiquid ML360R RGB oceniam na mocne 3.5, a do wyższej oceny zabrakło przede wszystkim lepszej wydajności. Nie zmienia to jednak faktu, że z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt osobom, dla których liczy się ciekawy wygląd z rozbudowanym podświetleniem, a nie każdy zbity stopień.










