Od początku swojego istnienia seria Forza przeszła wiele zmian. Największą, najważniejszą i moim zdaniem najlepszą było wprowadzenie pobocznej serii Horizon, która pozwoliła ścigać się poza utartymi trasami, jakie znaliśmy już z wielu innych gier. Nawet sama seria ewoluowała, dając graczom coraz więcej swobody w przemieszczaniu się oraz, przede wszystkim, więcej atrakcji. Nic więc dziwnego, że w pewnym momencie zaczęło robić się… dziwnie?
Zabawki Hot Wheels, ale w realu
Do kategorii kontrowersyjnych można zaliczyć nowy pakiet aut, który już jest dostępny dla wszystkich chętnych. Pozwala on bowiem usiąść za kierownicą sześciu zwariowanych i przerysowanych samochodów wzorowanych na zabawkach z serii Hot Wheels. Trzeba jednak zauważyć, że pojazdy zawarte w pakiecie zostały stworzone naprawdę w ramach konkursu Legends Tour, więc wszystkie sygnowane są znanymi markami, takimi jak Ford czy Chevrolet.
Warto przy tym zauważyć, że nie jest to pierwszy mariaż serii Forza Horizon z producentem zabawkowych samochodzików. Trzecia część otrzymała bowiem pełnoprawne rozszerzenie, dodające oprócz aut całą wyspę inspirowaną marką Hot Wheels, którą zapełniono po brzegi różnorodnymi atrakcjami i znajdźkami.
Inne szaleństwa serii Forza Horizon
Czwarta część również otrzymała niecodzienne rozszerzenie w postaci LEGO Speed Champions, czerpiące oczywiście garściami z dorobku duńskiego producenta klocków. Można powiedzieć, że przy tym dodatku twórcy „odlecieli” nawet bardziej niż w wypadku serii Hot Wheels, którą można było jeszcze jakoś uzasadnić. Jak jednak wyjaśnić żywe figurki z plastiku i świat z klocków?
Gdyby wariactw było wam mało, to w poszczególnych częściach mogliśmy zasiąść jeszcze za sterami aut z filmów o James Bondzie czy serii Szybcy i wściekli. I choć jest garstka osób, które uważają, że tego typu dodatki są infantylne i psują wizję Forzy Horizon, to powiedzmy sobie szczerze… czy ktoś, kogo to nie interesuje, skusi się na zakup? Przypuszczam, że nie. Jeśli jednak należycie do osób, którym doza szaleństwa nie przeszkadza, to zestaw aut można nabyć za 45 zł, a w chwili pisania tego newsa obowiązuje dziesięcioprocentowa zniżka premierowa.